Wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz zabrał głos podczas konferencji prasowej zorganizowanej po sobotniej strzelaninie w centrum Krakowa. Podkreślił, że atak był wymierzony zarówno w mieszkańców miasta, jak i przebywających w nim turystów.
Minister przekazał, że po strzelaninie rozpoczęły działania sztaby kryzysowe na szczeblu miejskim, wojewódzkim i krajowym. Jak zaznaczył, policja, straż pożarna i ratownicy medyczni zostali skierowani do działania natychmiast po otrzymaniu informacji o ataku.
Kosiniak-Kamysz: Spływają kondolencje ze świata
Podczas konferencji szef MON poinformował, że do Polski napływają kondolencje z zagranicy, między innymi od sekretarza generalnego NATO. – To, co możemy dzisiaj zrobić, to, co powinniśmy zrobić jako wspólnota społeczna, narodowa, to jest jedność wobec tragedii, która się tutaj rozegrała – mówił Kosiniak-Kamysz.
Minister odniósł się również do sytuacji rannych, w tym policjantów, którzy uczestniczyli w zatrzymaniu napastnika. – Jest wiele osób w szpitalu, są osoby poszkodowane, są osoby, które walczą o życie, w tym są nasi bohaterowie również, są policjanci, którzy udaremnili dalsze działanie zamachowca – powiedział. Jak przekazał, poszkodowani znajdują się pod opieką krakowskich szpitali. Zapowiedział także pomoc psychologiczną dla osób, które będą jej potrzebować.
Szef MON dementuje doniesienia o zamachowcu
Kosiniak-Kamysz odniósł się także do pojawiających się informacji, jakoby napastnik był żołnierzem Wojska Polskiego. – Taka informacja pojawiła się od razu po kilku minutach, że zamachowiec, sprawca był żołnierzem Wojska Polskiego. Jako minister obrony narodowej od razu poleciłem zweryfikowanie tych informacji i chcę je zdementować – powiedział.
– Nie był i nie jest w żaden sposób związany z Wojskiem Polskim i nie był żołnierzem, i nie jest żołnierzem Wojska Polskiego – podkreślił.
Sześć ofiar śmiertelnych. Nowe informacje o sprawcy
Podczas tej samej konferencji szef MSWiA Marcin Kierwiński poinformował, że w strzelaninie zginęło sześć osób. Cztery ofiary zostały zidentyfikowane, w tym jeden cudzoziemiec. W sześciu krakowskich szpitalach przebywa 16 osób, wśród nich napastnik i dwóch rannych policjantów.
Sprawca pochodzi z województwa świętokrzyskiego, jest Polakiem i urodził się w 2002 roku. W jego samochodzie znaleziono wiele sztuk broni. Kierwiński przekazał również wstępne ustalenia dotyczące poglądów napastnika. – Wszystko wskazuje na to, że zafascynowany był ideologiami skrajnie prawicowymi, choć będzie to podlegało sprawdzeniu – powiedział minister.
Czytaj też:
Kim jest sprawca masakry w Krakowie? Kierwiński: Miał poglądy bardzo radykalne Czytaj też:
Żałoba narodowa po strzelaninie w Krakowie. Ruch prezydenta Nawrockiego
