Do zdarzenia doszło w środę w obwodzie królewieckim, będącym rosyjską eksklawą położoną między Polską a Litwą. Według wstępnych ustaleń rosyjskich mediów wojskowy samolot Su-30SM spadł w rejonie czerniachowskim, pomiędzy miejscowościami Timofiejewka i Zielonyj Bor.
Pierwsze doniesienia o katastrofie pojawiły się w rosyjskich mediach społecznościowych i na kanałach telegramowych. Następnie informację o utracie maszyny oficjalnie potwierdził rosyjski resort obrony, którego komunikat przytoczyły agencje Interfax i Reuters.
Katastrofa rosyjskiego myśliwca. Jest komunikat MON
Według rosyjskiego Ministerstwa Obrony samolot wykonywał planowy lot szkoleniowo-treningowy. Maszyna nie miała na pokładzie uzbrojenia i rozbiła się na terenie niezamieszkanym. Resort poinformował również, że obaj członkowie załogi zdążyli opuścić samolot przed jego upadkiem. "Załoga samolotu katapultowała się i została ewakuowana przez naziemny zespół poszukiwawczo-ratowniczy. Życiu pilotów nic nie zagraża. Samolot spadł na niezamieszkanym terenie. Lot odbywał się bez amunicji" – przekazało rosyjskie Ministerstwo Obrony w komunikacie cytowanym przez agencję Interfax.
Rosyjskie władze wojskowe nie podały przyczyny katastrofy. Nie poinformowano również, czy bezpośrednio przed upadkiem maszyny piloci zgłaszali jakiekolwiek problemy techniczne.
Choć rosyjski resort obrony zapewnia, że życiu lotników nie zagraża niebezpieczeństwo, rosyjskie kanały informacyjne przekazują, że obaj odnieśli obrażenia. Według kanałów Mash i 112, na które powołuje się niezależna rosyjska telewizja Dożd, piloci zostali przetransportowani do wojskowego szpitala. Kanał 112 określił ich stan jako średnio ciężki. Informacje te nie zostały jednak szczegółowo potwierdzone przez rosyjskie Ministerstwo Obrony.
Kolejna katastrofa Su-30 w obwodzie królewieckim
To nie pierwszy w ostatnich latach przypadek katastrofy rosyjskiego samolotu tego typu w obwodzie królewieckim. 12 sierpnia 2023 roku w tym samym regionie rozbił się myśliwiec Su-30 wykonujący lot szkoleniowy. Również wówczas maszyna nie przewoziła amunicji. Tamta katastrofa zakończyła się śmiercią obu członków załogi. Rosyjskie władze wojskowe wskazywały wstępnie, że przyczyną wypadku mogła być usterka techniczna.
