Trump komentował pośladki Nicki Minaj
Podczas przemówienia prezydent mówił m.in. o sylwetce republikańskiego senatora z Ohio, Jona Husteda, który w przeszłości grał w futbol amerykański. Żartował, że nie ma w zwyczaju przyglądać się w ten sposób mężczyznom. Po chwili wspomniał o Nicki Minaj, siedzącej wśród publiczności. – A tak przy okazji, przed chwilą spojrzałem na piękny tyłek Nicki Minaj. Trudno go nie zauważyć – powiedział Trump. Zebrana na wiecu publiczność zaczęła bić po jego słowach brawo, gwizdać i wiwatować. Prezydent stwierdził następnie, że "nigdy nie wyglądała piękniej". Pochwalił też jej inteligencję.
Sama Nicki Minaj zachęcała uczestników wiecu do głosowania na republikanów. Mówiła, że jest "największą fanką" Trumpa, a dzięki jego prezydenturze Amerykanie mogą z większą nadzieją patrzeć w przyszłość. – Naprawdę potrzebujemy, aby wszyscy ci wspaniali ludzie zostali wybrani, bo to punkt zwrotny dla naszego kraju – przekonywała.
Fani krytykują Minaj
Minaj już wcześniej pojawiała się na wydarzeniach organizowanych przez środowiska popierające Trumpa. Nie zawsze jednak była jego zwolenniczką. Podczas pierwszej kadencji prezydenta krytykowała niektóre podejmowane przez niego decyzje.
Jej obecne zaangażowanie polityczne nie wszystkim fanom się podoba. W mediach społecznościowych część z nich zarzuca raperce zmianę poglądów. Krytyczne komentarze pojawiają się także ze strony osób związanych ze środowiskiem LGBTQ+, które przez lata stanowiło ważną część jej publiczności.
