Tym samym auto ze stajni BYD (Yangwang to najbardziej prestiżowa marka tego koncernu) poprawiło własny rekord, wynoszący 496,22 km/h i ustanowiło nowe rekordy Guinnessa w dwóch kategoriach: najwyższej prędkości osiągniętej przez samochód produkcyjny w przejeździe w jednym kierunku i najwyższej prędkości osiągniętej przez elektryczny samochód produkcyjny w przejeździe w jednym kierunku.
– Dostępna natychmiast ogromna moc jest niesamowita. Jeśli więc tylko uda się rozwiązać kwestię energii, a więc czasu ładowania baterii oraz dostępnego zasięgu, to każdy będzie wolał auta z napędem elektrycznym od tradycyjnych spalinowych – przekonuje w rozmowie z „Do Rzeczy” niemiecki kierowca wyścigowy Marc Basseng (on również siedział za kierownicą podczas bicia pierwszego rekordu hipersamochodu Yangwang U9 Xtreme.
Chiński koncern planuje wyprodukować zaledwie 30 egzemplarzy tego rekordowego modelu. Szacowana cena waha się od 3 do 4 mln dol. (11,8 mln zł do 15,7 mln zł).
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
