Czy USA hodowały UPA? Krzysztof Warecki

Z Krzysztofem Wareckim rozmawiamy o współpracy USA i UPA. Z akt CIA można się dowiedzieć, że Amerykanie sprowadzili, pozyskali lub utworzyli z więźniów hitlerowskich spora organizację mającą oddziaływać na zimnowojenne kryzysy pomiędzy Zachodem a Radziecką Rosją i stworzyć na jej ukraińskiej części zasoby dywersyjne na wypadek wojny. Grupy te stworzono z żołnierzy UPA. W ten sposób w Niemczech, w USA i Kanadzie stworzono organizacje zajmujące się rekrutowaniem ludzi do tych zadań. Dowodzili nimi ukraińscy banderowcy, o czym USA wiedział, nawet ten fakt ukrywało przed własnymi służbami migracyjnymi, które zabraniały migracji osób kolaborujących z hitlerowcami.
Na użytek tej nowej migracji CIA stworzyła własną, złagodzoną wersję historii UPA, wybijając jedynie wątek antyradziecki. W efekcie te wątki stały się podstawo do zachodniej wersji historii UPA, która stała się ofiacjlną podstawą nauczania nie tylko migrantów ukraińskich ale i Amerykanów. Według redaktora, bez tego wsparcia, które datuje się od pierwszych lat po wojnie tradycja UPA by nie przetrwała. Paradoksalnie USA wyhodowały, a właściwie przechowały nie tylko tradycje UPA, ale i jej zasoby osobowe. To także może tłumaczyć pewną oględność z jaką państwa zachodnie traktują banderowskie wątki nie tylko w historii Ukrainy, ale i schlebianie tej ideologii w obecnej postawie ukraińskich władz.