Czy footbol stał się lewacki?
Okazuje się, że polityka przenika również przez futbol. Czy zwiększenie liczby grających reprezentacji z 16 do 48 to realizacja globalistycznych idei równości i inkluzywności? Jak te komercyjnie ryzykowne idee na polu boiska piłkarskiego łączą się z zarabianiem przez korporacje FIFA? Czy włączanie zespołów o słabej jakości gry realizuje idee równości, dostarcza więcej pieniędzy z powodu większej ilości transmisji, czy też zmniejsza różnym poziomem gry atrakcyjność widowiska? Czy FIFA pójdzie drogą Disney'a, który dla realizacji równościowych idei straciła widzów, czyli pieniądze? O tym wszystkim rozmawiamy z redaktorem Filipem Memchesem z tygodnika Do Rzeczy















