Prosto w oczy: Polska jak żona alkoholika
Polska da się usypiać w sporze z Ukrainą ulokowanym w sferze symbolicznej. Jest to wygodne dla Ukraińców, ale i dla naszych władz. Nie trzeba bowiem zmieniać swej strategii realnego służenia Ukrainie. Jedna ręką wymachuje się w sprawie UPA i ekshumacji, zaś drugą sunie kasę do kieszeni Zełenskiego. Jesteśmy jak zona alkoholika, cały czas w nadziei, że się nawróci. Jednocześnie pchamy mu kasę, po której staje się bardziej zaczepny i już nie tylko wobec Rosji. Spróbowałem tez odtworzyć rozmowę PJKN z Zełenskim w Ankarze. Choć mnie przy tym nie było, wiem jak wyglądała - jak wszystkie nasze rozmowy z Ukraińcami. Pokazuję też resztki talentów lalkarskich, miałem kiedyś koleżankę z wydziału lalkarskiego wrocławskiej uczelni aktorskiej, to trochę zostało...















