Wybory w Izraelu - dla regionu, świata i... Polski
Świat się globalizuje, szczególe w wydaniu agresorów. W tej sytuacji wszelkie zdarzenia na globusie trzeba oceniać nie jako wyizolowane fakty, ale jako procesy, które mogą zaważyć na naszej sytuacji. Czy Izrael wybierze wojnę czy ludobójstwo? Czy daje sobie w ogóle wybór? Czy partie arabskie będą języczkiem u wagi, czy też Izrael zdelegalizuje "języczek"? W końcu - czy Netanjahu pójdzie siedzieć, czy rozpęta kolejną wojnę (zamach?), by tego uniknąć?















