Walka o Trybunał - czyżby wygodny powrót do dwópolówki?
Dziś o pewnym fatalizmie. Z jednej strony walka o Trybunał to pole wyznaczone przez Tuska by powróciła ulubiona dwójpolówka, która wykreowała POPiS. Z drugiej - nie można odstawić nogi i wypada podjąć tę walkę, bo bez niej, zawłaszczając TK, Tusk może nieźle narozrabiać. O tym jak rozwiązać ten dylemat rozmawiamy z Robertem Bąkiewiczem. Co się ma stać, by miasteczko namiotowe spod Trybunału mogło pójść spokojnie do domu w przeświadczeniu, że ustrojowo Trybunał został obroniony?















