O sprawie pisze lokalny tygodnik "Głos Zabrza". Agnieszka Rupniewska była prezydentem Zabrza niewiele ponad rok. Została odwołana w referendum latem ubiegłego roku. Jednym z powodów niezadowolenia mieszkańców był chaos śmieciowy, w którym miasto pogrążyło się po tym, jak odbiór i zagospodarowanie odpadów w mieście przejęło PreZero. "Zabrze jak Neapol", "śmieci walają się po ulicach", "miasto tonie w odpadach" – rozpisywały się lokalne portale. Po internecie krążyły też filmy, na których pracownicy firmy śmieciowej wsypują posegregowane odpady do jednej ciężarówki.
Kilka miesięcy później sąd w prawomocnym orzeczeniu uznał, że przetarg wygrany przez PreZero rozstrzygnięto z naruszeniem prawa. A firma wprowadziła zabrzański ratusz w błąd, oferując "usługi poniżej cen rynkowych i poniżej kosztów ich świadczenia" (dumping). W sprawie okoliczności, w których PreZero zdobyło zamówienie, od roku toczy się też śledztwo Prokuratury Okręgowej w Gliwicach.
Ściągnięto samego prezesa odpadowej grupy
I właśnie tego postępowania dotyczą najnowsze doniesienia „Głosu Zabrza”. Okazuje się, że do Urzędu Miejskiego wkroczyli na polecenie prokuratury policjanci od przestępstw gospodarczych i zażądali wydania dokumentów oraz zabezpieczyli całą korespondencję urzędową dotyczącą głównego przetargu śmieciowego na wywóz odpadów komunalnych z okresu rządów Agnieszki Rupniewskiej. Tygodnik nazywa swoje ustalenia "prawdą skrywaną dotąd przez śledczych i magistrat".
"Głos" powołuje się też na prokurator Agnieszkę Bukowską, rzecznik prasową Prokuratury Okręgowej w Gliwicach, i pisze, że w śledztwie zeznania składali już także Agnieszka Rupniewska i jej były zastępca Rafał Grygiel. Jak podaje tygodnik, w zeszłym tygodniu „na przesłuchanie ściągnięto samego głównego prezesa PreZero w Polsce” Kamila Majerczaka. Wezwanie szefa całej grupy odpadowej jest o tyle interesujące, że kontrakt w Zabrzu realizowała jej spółka-córka Prezero Service Południe.
Czy w toczącym się od roku śledztwie zostaną postawione zarzuty? I jeśli tak, to kto je usłyszy? „Głos” podaje, że śledztwo toczy się na razie w sprawie a wnioski dotyczące ewentualnych zarzutów pojawią się po przeprowadzeniu czynności dowodowych, które obecnie trwają.
Ruszył proces o 40 mln zł
Jak pisze "Głos Zabrza", miesiąc temu ruszył też proces cywilny, w ramach którego firmy poszkodowane w śmieciowym przetargu żądają od miasta i PreZero ponad 40 mln zł odszkodowania.
"Śledztwo i procesy w sprawie obecnie obowiązującego rozstrzygnięcia przetargowego trwać będą zapewne jeszcze długo, tymczasem obecne władze miejskie i urzędnicy przygotowują się już do nowego przetargu na wywóz śmieci i odpadów w związku z tym, że obecna umowa jest przewidziana tylko na dwa lata – a więc do końca grudnia. Nowy kontrakt miałby tym samym zacząć obowiązywać od początku przyszłego roku” – wskazuje "Głos".
Sprostowanie
Wskazuję, że w artykule zamieszczono nieścisłe informacje o Kamilu Majerczaku, Prezesie PreZero w Polsce, sugerujące, że był przesłuchiwany jako osoba podejrzana. W postępowaniu prowadzonym przez Prokuraturę Okręgową w Gliwicach, do którego odnosi się artykuł, nikomu nie postawiono zarzutów. Przesłuchiwano w nim świadków i Kamil Majerczak był przesłuchiwany wyłącznie w charakterze świadka. Termin przesłuchania został uprzednio ustalony z prokuratorem.
Kamil Majerczak
Sprostowanie:
Informujemy, że w artykule „Afera śmieciowa. Służby w ratuszu, przesłuchano byłą prezydent Zabrza" z 19 czerwca 2026 r. zamieszczono nieścisłe i nieprawdziwe informacje o PreZero Service Południe sp. z o.o. („PreZero").
Nieprawdziwa jest informacja o chaosie śmieciowym i nieprawidłowościach w odbiorze odpadów po przejęciu obsługi przez PreZero. Usługi odbioru odpadów są prawidłowo wykonywane przez PreZero, a odpady są zagospodarowywane zgodnie z obowiązującymi przepisami.
Nieprawdziwa jest informacja o filmach z pracownikami wsypującymi posegregowane odpady do jednej ciężarówki. Znane jest jedno nagranie, na którym nie było widać zawartości opróżnianych pojemników, wykonane w początkowym okresie świadczenia usługi przez PreZero. Nagranie dotyczyło działania jednego z podwykonawców, wobec którego PreZero przeprowadziła postępowanie wyjaśniające.
Nieprawdziwa jest informacja, że PreZero wprowadziła ratusz w błąd, oferując usługi poniżej cen rynkowych i poniżej kosztów ich świadczenia. Stwierdzone przez Sąd Okręgowy w Warszawie wprowadzenie w błąd nie dotyczyło zaoferowanych cen. PreZero wniosła od tego wyroku skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego, która oczekuje na rozpatrzenie.
Nieprawdziwe i nieścisłe jest określenie firm konkurencyjnych wobec PreZero jako „poszkodowanych w śmieciowym przetargu". W postępowaniu o zapłatę odszkodowania zainicjowanym przez te firmy konkurencyjne sąd nie wydał żadnego rozstrzygnięcia. PreZero wniosła o oddalenie tego powództwa Konsorcjum jako bezpodstawnego.
W imieniu PreZero Service Południe sp. z o.o.
Członkowie Zarządu: Krzysztof Kobiela, Grzegorz Pietrzyk
