Onet poinformował, że sponsorom Polish-American Economic Summit w Nowym Jorku, organizowanego przez Fundację Centrum Strategii Rozwojowych, miały być oferowane pakiety za 25, 50 i 100 tys. dolarów, a najdroższy z nich miał wiązać się z możliwością indywidualnej rozmowy z prezydentem Karolem Nawrockim. "Insynuacje, półsłówka, manipulacje" – odpowiedział rzecznik KPRP Rafał Leśkiewicz na platformie X.
Portal twierdził, że najdroższy pakiet miał obejmować możliwość rozmowy z Karolem Nawrockim jeden na jednego. Pakiet Gold za 50 tys. dolarów miał umożliwiać spotkanie z prezydentem w niewielkim gronie, natomiast Silver za 25 tys. dolarów miał zapewniać dostęp do szerszej strefy VIP.
Onet przytoczył również wypowiedź swojego anonimowego rozmówcy, który przekonywał, że bez wykupienia pakietu zaproszony gość mógł uczestniczyć w wydarzeniu, ale nie miał zagwarantowanego bezpośredniego kontaktu z prezydentem.
Grodecki: Jestem przekonany, że Rabenda nie oferował sprzedaży miejsc na spotkania z prezydentem
Jak poinformował "Newsweek", maile z zaproszeniami do korporacji rozsyłał prezydencki minister Karol Rabenda, w razie pytań kierując do fundacji CSR.
Do sytuacji odniósł się w poniedziałek na antenie Kanału Zero szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Bartosz Grodecki.
– Jestem przekonany, że minister Rabenda nie oferował – ani mailowo, ani ustnie, telefonicznie czy w jakikolwiek inny sposób – sprzedaży miejsc na spotkania z prezydentem. Nie wiem, co robiło CSR, i to wymaga jasnego wyjaśnienia – powiedział szef BBN.
Na pytanie: "Czy można sobie kupić spotkanie z prezydentem? Jeśli tak, to za ile?", Grodecki odpowiedział: "Nie ma takiej możliwości. Czas prezydenta jest bezcenny (…). Nie wyobrażam sobie sytuacji, żeby jakikolwiek pracownik Kancelarii Prezydenta oferował taką usługę".
Czytaj też:
"Obrzydliwość oparta o kłamstwo". Przydacz: Dostali absolutnego amoku Czytaj też:
"Już raz przegraliście na kłamstwie". Szefernaker grzmi: Polityka bez honoru
