Projekt przewiduje podwyższenie stawki VAT do 23 proc. na określone napoje bezalkoholowe, które zawierają w swoim składzie co najmniej 20 proc. soku owocowego, warzywnego lub owocowo-warzywnego. Zgodnie z projektem, stawka VAT wzrośnie z 5 proc. do 23 proc.. w obrocie handlowym oraz z 8 proc. do 23 proc. w gastronomii na wybrane napoje bezalkoholowe zawierające co najmniej 20 proc. soku owocowego, warzywnego lub owocowo-warzywnego.
Zmiany dotyczą napojów bezalkoholowych o objętościowej mocy alkoholu przekraczającej 0,0 proc. (do 0,5 proc. alkoholu), piwa bezalkoholowego o objętościowej mocy alkoholu 0,0 proc., innych niż piwo napojów bezalkoholowych powstałych w procesie dealkoholizacji lub zatrzymania fermentacji alkoholowej, o objętościowej mocy alkoholu 0,0 proc., jak np. wino czy cydr oraz napojów z dodatkiem kofeiny lub tauryny. Nowe przepisy wejdą w życie 1 stycznia 2027 r. Tym samym rząd uderza w napoje bezalkoholowe, które w ocenie ekspertów i lekarzy przyczyniają się do zmniejszenia konsumpcji alkoholu w Polsce.
Zerówki coraz popularniejsze
Przez wiele lat Polska była jednym z największych rynków piwa w całej Europie. Sytuacja uległa jednak zmianie. Obecnie branża piwowarska boryka się ze spadkiem konsumpcji, co jest zauważalne już od kilku lat, a także rosnącą presją regulacyjną ze strony władz centralnych i samorządowych. Rok 2025 przyniósł dalsze pogorszenie sytuacji na rynku piwowarskim w Polsce. Sprzedaż piwa kolejny rok z rzędu wyraźnie spadła. Choć segment piw bezalkoholowych nadal się rozwija, to nie jest on w stanie zrekompensować spadków.
W Polsce rośnie jednak trend konsumencki – NoLo (no alcohol/low alcohol) – polegający na świadomym ograniczaniu lub całkowitej rezygnacji z alkoholu na rzecz napojów bezalkoholowych (0,0 proc.) lub niskoalkoholowych (do 1,2 proc.). W efekcie sprzedaż piw bezalkoholowych w Polsce wzrosła w ciągu ostatnich siedmiu lat o ponad 250 proc. Aż 97 proc. Polaków spróbowało piwa bezalkoholowego, zaś 62 proc. konsumentów sięga po nie regularnie. Polska jest trzecim największym producentem piw 0 proc. w Europie. Nasz kraj, razem z Niemcami i Hiszpanią, odpowiada za 68 proc. europejskiej produkcji "zerówek".
Wyniki badań jednoznacznie pokazują, że piwo bezalkoholowe jest narzędziem wspierającym politykę zdrowotną, polegającą m.in. na ograniczaniu szkód wynikających z nadmiernego spożycia alkoholu. Eksperci zauważają, że wzrost popularności piw bezalkoholowych to część szerszego trendu odchodzenia od alkoholu na rzecz zdrowszych alternatyw.
– Młodsze pokolenie wiąże to z lepszą kondycją i modą na fit życie, czyli takim, gdzie nie ma miejsca na alkohol. W efekcie bezalkoholowe produkty zyskują coraz większa popularność. To również sygnał dojrzałości polskiego konsumenta. Pijemy rzadziej, kierując się jakością. Odchodzimy od kultury picia i tradycji picia, bo to staje się niemodne. Taka inicjatywa społeczeństwa jest najbardziej skuteczną formą walki z alkoholem. Ponosimy gigantyczne kwoty z tytułu walki z alkoholem. Z punktu widzenia szeroko rozumianego zdrowia publicznego należy to promować i wspierać wszelkie trendy ograniczające spożycie – tłumaczyła Anna Dela, ekspertka zdrowia publicznego.
