Pokaz najnowszej kolekcji duetu Marcin Paprocki i Mariusz Brzozowski odbył się we wtorek, 22 września, w siedzibie Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi przy ul. Wspólnej w Warszawie. Na wydarzeniu pojawili się przedstawiciele świata mody, show-biznesu i mediów, w tym Monika Olejnik. Impreza miała charakter zamknięty, a jej organizacja szybko stała się przedmiotem publicznej dyskusji. Wśród zaproszonych mediów znalazły się m.in. TVP, Plejada i Pudelek. Z kolei reporterzy Republiki informowali, że nie zostali wpuszczeni na wydarzenie. Zdjęcia i nagrania z pokazu niemal od razu zaczęły pojawiać się w mediach społecznościowych, publikowali je zarówno uczestnicy, jak i redakcje zajmujące się show-biznesem.
Pokaz mody w siedzibie ministerstwa. Pojawiły się zarzuty
Wykorzystanie przestrzeni należącej do resortu rolnictwa wywołało krytyczne komentarze polityków. Krzysztof Ciecióra, były wiceminister rolnictwa, określił budynek ministerstwa mianem "klubu nocnego". W swoim wpisie odnosił się także do obecności "modelek zamiast rolników, sadowników, ogrodników i pszczelarzy".
Do sprawy odniósł się również Sebastian Kaleta z Prawa i Sprawiedliwości. Polityk pytał, czy w tym przypadku mamy do czynienia z "instytucją publiczną czy prywatnym folwarkiem dla celebrytów".
Wątpliwości dotyczyły przede wszystkim organizowania zamkniętego wydarzenia w państwowym budynku, obecności osób z zewnątrz oraz kwestii bezpieczeństwa dokumentów znajdujących się w resorcie.
Ministerstwo odpowiada na krytykę. "Bez kosztów dla podatnika"
Wirtualne Media zwróciły się do ministerstwa z pytaniami dotyczącymi organizacji pokazu. Redakcja chciała m.in. ustalić, ile kosztowało udostępnienie obiektu oraz w jaki sposób podczas wydarzenia promowano polską żywność i krajowe rolnictwo. Na pytania odpowiedziała Iwona Pacholska, rzeczniczka prasowa Ministerstwa Rolnictwa. Podkreśliła, że organizacja wydarzenia nie wiązała się z wydatkowaniem publicznych pieniędzy.
"Dzięki temu wydarzeniu z udziałem czołowych polskich twórców, przedstawicieli kultury, mediów oraz osób kształtujących trendy stało się bezkosztowym dla podatnika narzędziem promocji rodzimych produktów rolno-spożywczych, takich jak polskie jabłka, sery czy miody" – czytamy w odpowiedzi resortu. Jak wyjaśniło ministerstwo, organizator został zobowiązany do przygotowania w ramach wydarzenia stoisk związanych z oznaczeniem "Produkt Polski". Prezentowano na nich m.in. polskie jabłka, sery i warzywa, a uczestnicy mogli także skorzystać z degustacji.
Ministerstwo zaznaczyło, że wszystkie koszty wydarzenia ponosił najemca. MRiRW nie finansowało organizacji pokazu, a za kilkugodzinne udostępnienie zewnętrznej przestrzeni kolumnady pobrano 5 tys. zł netto. Cała kwota trafiła do budżetu Skarbu Państwa. Na organizatorze spoczywało również pokrycie kosztów technicznych, mediów, ochrony i sprzątania. Musiał on także sfinansować przygotowanie strefy prezentacji i degustacji polskich produktów rolno-spożywczych, w tym jabłek, serów i miodów. "Wartość tych świadczeń rzeczowych i działań promocyjnych wyniosła kolejne kilkadziesiąt tysięcy złotych, co oznacza, że Skarb Państwa zyskał bezpośredni dochód oraz bezkosztową dla podatnika promocję polskiej żywności" – dodała Iwona Pacholska.
"Taniej niż buty Kołodziejczaka". Internauci nie mieli litości
Sprawę skomentował w mediach społecznościowych szef Kanału Zero.
"5 tysięcy? Tania miejscówka na jakieś wesele" – napisał krótko Krzysztof Stanowski.
"Poważnie?? 5 tys zł ? Ja więcej muszę zapłacić za komunie dziecka dla 20 osób w lokalu.."; "Paprockiemu i Brzozowskiemu po sprzedaży jednej kiecki już się zwrócą koszty wynajmu"; "Ja bym na urodziny chciał zarezerwować. Gdzie się zgłosić?"; "5 tys. to wersja oficjalna. Znamy aż za dobrze lepkie łapki tej ferajny..."; "5 tys. to taniej niż buty Kołodziejczaka"; "To był pokaz dla rolników w jakim stylu maja zbierać ziemniaki na wykopkach, aby było europejsko tak światowo" – ocenili internauci pod jego wpisem.
Należy zauważyć, że nie był to pierwszy pokaz Paprocki & Brzozowski w tym miejscu. Poprzednie wydarzenie duetu odbyło się w lipcu, również w gmachu Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi.
Czytaj też:
Książulo nie dostał paragonu. "Okradanie was i państwa" Czytaj też:
Stanowski wściekły na RPD. "Czy jest osobą niezrównoważoną?"
