Kontrowersje wokół Polish-American Economic Summit wybuchły jeszcze przed wydarzeniem w Nowym Jorku. "Newsweek" i Radio ZET podały, że Fundacja Centrum Strategii Rozwojowych przygotowała trzy pakiety sponsorskie: Silver za 25 tys. dolarów, Gold za 50 tys. oraz Platinum za 100 tys. dolarów.
Według informatorów dziennikarzy wysokość wpłaty miała przekładać się na możliwość kontaktu z prezydentem. Najdroższy pakiet miał oznaczać rozmowę jeden na jeden z Karolem Nawrockim, Gold – spotkanie w niewielkim gronie, natomiast Silver – dostęp do szerszej strefy VIP. Są to ustalenia i relacje źródeł "Newsweeka" i Radia ZET, którym zaprzeczają zarówno przedstawiciele Kancelarii Prezydenta, jak i organizator wydarzenia.
Fundacja podała konkretne kwoty. 235 tys. dolarów kosztów
Teraz Fundacja Centrum Strategii Rozwojowych opublikowała kolejne oświadczenie. Zapewnia w nim, że Polish-American Economic Summit został zorganizowany w formule non-profit. "Środki pozyskane od partnerów konferencji przeznaczono w całości na pokrycie kosztów logistycznych, produkcyjnych i organizacyjnych. Dotychczasowe koszty Fundacji z tytułu PAES wyniosły ok. 235 tys. USD, a wpływy ok. 239 tys. USD" – przekazała fundacja.
CSR tłumaczy, że na wysokość wydatków wpływ miało miejsce i termin organizacji wydarzenia. Szczyt odbywał się na Manhattanie podczas Zgromadzenia Ogólnego ONZ, kiedy ceny usług w Nowym Jorku są szczególnie wysokie. Fundacja wymienia m.in. koszty profesjonalnej aranżacji sali i techniki scenicznej, cateringu dla niemal 200 gości, transmisji na żywo, aparatury do tłumaczeń, identyfikacji wizualnej oraz obsługi fotograficznej i filmowej. Do tego dochodzić miała wielotygodniowa praca zespołu koordynującego wydarzenie.
"Pozyskanie partnerów konferencji było jedynym racjonalnym sposobem na sfinansowanie tego przedsięwzięcia" – przekonuje CSR.
Spór dotyczy dostępu do prezydenta
Samo istnienie płatnych pakietów sponsorskich nie jest główną osią sporu. Kontrowersje dotyczą tego, czy sponsorom w zamian za określone wpłaty oferowano również konkretny poziom dostępu do prezydenta. "Newsweek" informował, że dysponuje cennikiem oraz wiadomościami wysyłanymi do firm. Dziennikarze opisali też relacje swoich informatorów, według których sponsorzy mieli uzyskiwać dostęp do Karola Nawrockiego zależny od wykupionego pakietu.
Fundacja przedstawiała inną wersję. W swoim wcześniejszym stanowisku podkreśliła, że żadna firma ostatecznie nie zawarła umowy na najwyższy pakiet, a żadna z zawartych umów partnerskich nie przewidywała spotkania z prezydentem lub przedstawicielami KPRP jako świadczenia. CSR zaznaczyła również, że nie jest uprawniona do dysponowania czasem głowy państwa.
Kancelaria Prezydenta także kategorycznie odrzuciła sugestie, że wpłata była warunkiem udziału w wydarzeniu lub spotkania z Karolem Nawrockim.
– Nikt nie płacił za wstęp i udział w Polish-American Economic Summit w Nowym Jorku. Nie było deklaracji ze strony Kancelarii Prezydenta warunkujących udział w Forum lub spotkanie z Prezydentem od wpłacenia środków finansowych. To absurd – przekazał rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz.
W najnowszym oświadczeniu CSR zapowiedziała, że spór dotyczący medialnych publikacji będzie miał dalszy ciąg. "Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, wobec redakcji oraz autorów publikujących nieprawdziwe informacje godzące w dobre imię Fundacji, podjęte zostały stosowne kroki prawne. Spory w tym zakresie będą rozstrzygane na drodze sądowej" – przekazano.
Czytaj też:
100 tys. dolarów za spotkanie z Nawrockim? KPRP odpowiada: To absurd Czytaj też:
Głośna sprawa z USA. KO zawiadamia prokuraturę ws. Nawrockiego
