Według ustaleń "Newsweeka" i Radia Zet prywatna fundacja organizująca w Nowym Jorku Polish-American Economic Summit oferowała pakiety sponsorskie sięgające 100 tys. dolarów, a najdroższy z nich miał zapewniać możliwość indywidualnej rozmowy z prezydentem Karolem Nawrockim.
Informacja wywołała burzę, ponieważ sugerowała powiązanie wysokości wpłaty z dostępem do głowy państwa. Fundacja zaprzecza jednak, by sprzedawała spotkania z prezydentem, twierdząc, że nikt nie wykupił pakietu za 100 tys. dolarów, a umowy sponsorskie nie gwarantowały rozmowy z Nawrockim.
– Nikt nie musi płacić za spotkanie z prezydentem. Sam decyduje o tym, z kim i kiedy się spotykam – oświadczył prezydent Karol Nawrocki, pytany o doniesienia na temat płatnych spotkań z nim.
Szczucki: To nie powinno mieć miejsca
Do sprawy rzekomych opłat za spotkania z prezydentem Karolem Nawrockim odniósł się w niedzielę na antenie Radia Zet poseł Rozwoju Plus Krzysztof Szczucki.
– Po pierwsze, trzeba jasno powiedzieć, że prezydent absolutnie nie wziął w tym udziału. Od początku mówił, że na taką politykę się nie zgadza. Po drugie, może to jest dobra okazja, żeby przedyskutować, czy politycy w ogóle powinni brać udział w takich przedsięwzięciach komercyjnych – powiedział parlamentarzysta.
Jak zaznaczył Szczucki, "to jest sytuacja nieakceptowalna". – Nie zgadzam się, jeżeli jakiejkolwiek fundacji z lewa, prawa, z centrum przychodzi pomysł, żeby brać pieniądze za spotkania z politykami. To nie powinno mieć miejsca – mówił.
Poseł Rozwoju Plus odniósł się do doniesień, według których pod zaproszeniami podpisywali się współpracownicy prezydenta. – Gdyby tak było, bo ja nie mam takiej wiedzy, to nie byłby to zdrowy mechanizm. Jeżeli ktoś tak zrobił, to popełnił poważny błąd – zaznaczył Krzysztof Szczucki.
Czytaj też:
Fundacja odpowiada na doniesienia o spotkaniach z Nawrockim. Sprawa trafi do sądu Czytaj też:
Głośna sprawa z USA. KO zawiadamia prokuraturę ws. Nawrockiego
