Afera w Szpitalu Południowym. Nowe informacje ws. 500 tys. zł Kacprzyka

Afera w Szpitalu Południowym. Nowe informacje ws. 500 tys. zł Kacprzyka

Dodano: 
Dawid Kacprzyk, lekarz
Dawid Kacprzyk, lekarz Źródło: YouTube / Kanał Zero
Dawid Kacprzyk wpłacił na rachunek Szpitala Południowego 500 tys. zł. Placówka wezwała lekarza do złożenia wyjaśnień dotyczących wystawionych przez niego korekt faktur.

Jak informuje "Fakt", kilka miesięcy temu Kacprzyk oddał Szpitalowi Południowemu 500 tys. zł, które placówka mu odesłała.

Rzeczniczka Szpitala Południowego Jadwiga Juczkowicz potwierdziła gazecie, że pół miliona zł zostało wpłacone przez Kacprzyka na konto placówki. Kwota ta – jak podkreśliła – wynikała z jego samodzielnej decyzji. Po dokonaniu wpłaty lekarz wystawił również korekty faktur.

Szpital wezwał Kacprzyka do złożenia wyjaśnień w sprawie tych dokumentów. Z przekazanych przez placówkę informacji wynika, że lekarz tłumaczył, iż dokonał "szacunkowych korekt faktur". Jednocześnie miał zaznaczyć, że korekty nie oznaczały przyznania, iż usługi objęte fakturami nie zostały wykonane lub zostały wykonane niezgodnie z ich treścią.

Kacprzyk miał również wyjaśnić, że działania te miały charakter tymczasowy i ostrożnościowy oraz zostały podjęte na czas prowadzonych czynności weryfikacyjnych i kontroli.

Afera w Szpitalu Południowym

28-letni Dawid Kacprzyk znalazł się w centrum zainteresowania mediów po doniesieniach dotyczących jego działalności w Szpitalu Południowym.

Według ujawnionych informacji w 2025 r. miał osiągnąć ponad 1,6 mln zł przychodu z działalności gospodarczej związanej ze świadczeniem usług medycznych. W dokumentach wykazano także niemal 4 tys. godzin pracy w placówce.

Po tym jak sprawa wyszła na jaw, Kacprzyk zrezygnował z członkostwa w Koalicji Obywatelskiej oraz mandatu radnego Ursusa. Lider warszawskich struktur KO, szef MSWiA Marcin Kierwiński poinformował wcześniej o przyjęciu jego rezygnacji z partii.

Władze Warszawy przeprowadziły audyt w Szpitalu Południowym, odwołano również zarząd i radę nadzorczą placówki. Sprawą zajmują się prokuratura oraz organy kontrolne.

Dlaczego prokuratura jeszcze nie przesłuchała Kacprzyka?

Kacprzyka obciążył inny lekarz, były ordynator chirurgii w Szpitalu Południowym Emil Jędrzejewski, który w rozmowie z Kanałem Zero zasugerował, że błędy popełnione przez Kacprzyka skutkowały śmiercią pacjentów. Lekarz wciąż nie został przesłuchany przez prokuraturę.

21 września dziennikarze Kanału Zero weszli z ukrytą kamerą do gabinetu Kacprzyka. Na ujawnionym nagraniu mówi, że "ma w dupie" aferę w Szpitalu Południowym.

Ze słów lekarza wynika, że jednym z największych problemów, jakie widzi w całej sytuacji, jest to, że nie może przyjeżdżać do pracy swoim Porsche. Spodziewa się również wyjaśnienia sprawy na swoją korzyść.

Czytaj też:
Afera w Szpitalu Południowym. Mec. Dubois zabrał głos ws. przesłuchania Kacprzyka

Opracował: Damian Cygan
Źródło: Fakt / Kanał Zero
Czytaj także