Były kanclerz Niemiec, od lat krytykowany za bliskie relacje z Władimirem Putinem, ma wspierać strategiczny rozwój przedsiębiorstwa na rosyjskim rynku. O nominacji Gerharda Schrödera poinformowała agencja Interfax, a doniesienia potwierdziła następnie Niemiecka Agencja Prasowa (DPA). Były kanclerz Niemiec został członkiem rady nadzorczej spółki Hyperglobus, która od 2025 roku działa jako samodzielny rosyjski oddział niemieckiej sieci Globus.
Według jednego z udziałowców firmy Schröder ma być "idealnym uzupełnieniem zarządu" ze względu na swoją wieloletnią znajomość rosyjskiej polityki i kultury. Do jego zadań ma należeć przede wszystkim wspieranie strategicznego rozwoju przedsiębiorstwa.
Sam były kanclerz podkreślił znaczenie utrzymywania relacji gospodarczych z Rosją także w obecnej sytuacji politycznej. – To właśnie w czasach kryzysu te powiązania są szczególnie ważne: pozwalają słuchać się nawzajem i znaleźć drogi do przyszłości – mówił Schröder, cytowany przez portal "Nowe Wedomosti".
Schröder od lat związany z Rosją
Gerhard Schröder stał na czele niemieckiego rządu w latach 1998-2005. Jeszcze jako kanclerz uzgodnił z Władimirem Putinem budowę gazociągu Nord Stream. Po zakończeniu kariery na najwyższym szczeblu niemieckiej polityki związał się natomiast zawodowo z rosyjskim sektorem energetycznym.
W latach 2017-2022 pełnił wysoką funkcję w rosyjskim koncernie naftowym Rosnieft. Wielokrotnie spotykał się również z Putinem, a kontaktów z rosyjskim przywódcą nie zerwał po rozpoczęciu pełnoskalowej wojny na Ukrainę.
Nominacja Schrödera w Hyperglobusie zwraca uwagę również ze względu na działania rosyjskich władz wobec zachodnich przedsiębiorstw działających w kraju.
Kreml przejmuje kontrolę nad oddziałami zachodnich firm
W ostatnich dniach Kreml zdecydował o ustanowieniu tzw. zarządów komisarycznych w rosyjskich oddziałach kilku zagranicznych przedsiębiorstw. Jak podał "Saarländischer Rundfunk", taki zarząd wprowadzono m.in. w rosyjskim oddziale niemieckiej hurtowni Metro. Podobne decyzje dotknęły wcześniej działalności związanej m.in. z Auchan, Leroy Merlin, Aptar i Nestlé.
Władimir Putin odrzuca jednak zarzuty, że Rosja przejmuje aktywa europejskich przedsiębiorstw. – Nie bierzemy niczego od nikogo, nie kradniemy ani nie nacjonalizujemy – przekonywał rosyjski przywódca.
Według Putina mechanizm zarządów komisarycznych ma umożliwić Moskwie "lustrzaną" reakcję w przypadku działań wymierzonych w rosyjskie aktywa znajdujące się za granicą.
Czytaj też:
Schroeder zauważony w Moskwie. "W luksusowym hotelu"
