"Musiałem powiedzieć". Awantura braci Karnowskich na X

"Musiałem powiedzieć". Awantura braci Karnowskich na X

Dodano: 
Michał Karnowski
Michał Karnowski Źródło: PAP / Marcin Obara
Wojciech Biedroń zarzucił Nielsenowi manipulowanie oglądalnością. Wywołało to kłótnię między braćmi Karnowskimi.

"Dziś w magazynie "Wierzbicki i Biedroń mówią jak jest" @wPolscepl ujawnimy, jak okrada się naszą stację, jak manipuluje się wynikami oglądalności. Dosyć tego!" – napisał na platformie X Wojciech Biedroń, odnosząc się do metod badawczych firmy Nielsen. Jak twierdzą dziennikarze, bez konsultacji zmieniono sposób liczenia oglądalności tak, że by zyskali na tym najwięksi nadawcy.

Post Biedronia skomentował Michał Karnowski, który kilka miesięcy temu odszedł z wPolsce24 i wspólnie z Michałem Adamczykiem i Marcinem Tulickim prowadzi w serwisie YouTube kanał TAK.

Bracia Karnowscy starli się na X. "To kłamstwo. Nie powinieneś"

"Wojtek, rozumiem szok nagłego tąpnięcia wyników. Ale to się zdarzało i wcześniej. Teza o manipulacji panelem przez Nielsena nie wytrzymuje krytyki, bo oznaczałaby spisek przeciwko wyłącznie jednej stacji – innym aż tak nie spadło. Szukałbym przyczyn jednak gdzie indziej. Może w zmianie ramówki – właśnie w sierpniu? Doborze tematów? Ustawieniu gwiazd stacji na antenie? Zdejmowaniu programów, które komercyjnie ciągnęły antenę po starcie? Raczej nie w dobrej robocie dziennikarzy" – zauważył dziennikarz.

Obok tego komentarza nie przeszedł obojętnie brat Michała Karnowskiego, szef stacji wPolsce24 – Jacek Karnowski. Między braćmi doszło do ostrej wymiany zdań.

""Bracie, zajmij się swoimi dealami lobbingowymi, wpychaniem wódki i tytoniu Polakom, pieniędzmi z Zondacrypto, a nie atakowaniem stacji, którą porzuciłeś i chciałeś zatopić. Radzimy sobie i sobie poradzimy" – napisał Jacek Karnowski.

"Daleko zaszedłeś Jacku. Ale ostrzegałem – bierzesz się za coś, na czym się nie znasz. Przepaliliście w rok 30 milionów pożyczonych pieniędzy a wyniki na dnie. Dlatego musiałem odejść – choć ostatecznie mnie wyrzucono bo ostrzegałem. Poważny człowiek nie przepala 30 milionów. Na tym kończę by nie dawać radości gawiedzi" – odpowiedział Michał Karnowski.

"Nie zaczepiłem Cię ani razu, ani razu, Ty mnie i nas atakowałeś kilkanaście razy. Inauguracją nowego przedsięwzięcia było wielkie plucie na byłą firmę. Ale są granice, więc reaguję. Odszedłeś sam, bo uważałeś, że firma więzi Twój napoleoński potencjał. Ps. Nie będziesz zaczepiał, to nie będę odpowiadał. Proste" – stwierdził naczelny wPolsce24.

"Słowo plucie też zarezerwujmy na inne okazje. Musiałem powiedzieć, że mnie wyrzucono i dlaczego. Do tego trwająca próba okradzenia mnie z udziałów. Życzę Wam powodzenia. Jak TV wPolsce zrobi coś fajnego, chwalę. Jak głupiego – też się wypowiem. Tak jak o innych mediach. Nie jesteśmy w sekcie choć czasem tak się zachowujecie. Tezę, że wyniki stacji mogą być zaniżone przez manipulację wielokrotnie suflowałeś wcześniej – zawsze odpowiadałem, że to zła ścieżka i zabierałem się do pracy. Teraz też warto to zrobić. PS. Wiesz, że z Zondy nie wzięliśmy ani złotówki – a mimo to powielasz ten przekaz. To kłamstwo. Nie powinieneś" – zakończył dyskusję współtwórca kanału TAK.

Czytaj też:
Widzowie zapowiadali bojkot programu. Są wyniki
Czytaj też:
TV Republika nadal wyżej od TVN24. Są nowe wyniki

Opracowała: Małgorzata Puzyr
Źródło: DoRzeczy.pl
Czytaj także