Lider Konfederacji Korony Polskiej, europoseł Grzegorz Braun podczas spotkania z politykami AfD w niemieckim Lubminie opowiedział się za ponownym uruchomieniem gazociągów Nord Stream 1 i 2. – Chcemy stać się udziałowcami tego wielkiego projektu – ogłosił.
Do sprawy krytycznie odniósł się minister energii Miłosz Motyka (PSL). "Nie ma bardziej sprzecznego z polskim interesem energetycznym i naszą racją stanu projektu niż Nord Stream. Poparcie Brauna i jego partii dla tego projektu to dyskwalifikacja i zapisanie się do grona zwolenników bycia pod putinowskim butem" – napisał w serwisie X.
Według szefa ME, "nie można nazywać się patriotą i wspierać projekty zagrażające żywotnym interesom Polski". Wstyd!" – ocenił.
Politycy PSL i PiS krytykują Brauna. "Trudno o lepszy dowód"
Brauna skrytykował również Jacek Sasin (PiS), były minister aktywów państwowych. Zwrócił uwagę, że lider Korony wyraził uznanie i poparcie dla "projektów, które omijały Polskę, uzależniały Europę od rosyjskiego gazu, wzmacniały Moskwę i Berlin".
"Trudno o lepszy dowód na prorosyjski charakter polityki Brauna i jej sprzeczność z polskim interesem. Udostępniajmy. Niech zobaczą to również ci, których Braunowi udało się zwieść" – napisał były szef MAP.
Eksplozja na dnie Bałtyku
We wrześniu 2022 r. wysadzone zostały dwie nitki Nord Stream 1 i jedna z dwóch nitek Nord Stream 2. Druga nitka tego gazociągu, której roczna przepustowość wynosi 27,5 mld m3 gazu, nie jest uszkodzona, ale nigdy nie była użytkowana. Rosja regularnie naciska na Niemcy w sprawie jej uruchomienia.
W marcu 2024 r. "Financial Times" ujawnił, że Matthias Warnig, były agent tajnej policji NRD, Stasi i bliski współpracownik prezydenta Rosji Władimira Putina, pracuje nad reaktywacją gazociągu Nord Stream 2 z pomocą inwestorów z USA.
W listopadzie 2024 r. "Wall Street Journal" podał, że amerykański milioner i zwolennik Donalda Trumpa, Stephen Lynch, chce kupić Nord Stream 2. Zdaniem biznesmena byłaby to wyjątkowa okazja, aby dostawy energii do Europy znalazły się pod amerykańską i europejską kontrolą.
Trumpa zapytano, kto wysadził Nord Stream
Z ustaleń "Wall Street Journal" wynika, że operację wysadzenia Nord Stream wymyśliła w maju 2022 r. grupa ukraińskich oficerów. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski początkowo zatwierdził plan, zanim bezskutecznie próbował go odwołać na prośbę CIA.
W doniesieniach prasowych związanych z sabotażem na dnie Bałtyku pojawiają się także polskie wątki.
Prezydent USA Donald Trump powiedział w maju ub.r., że "wiele osób wie", kto wysadził Nord Stream. Jak dodał, to on był pierwszym, który udaremnił realizację tego projektu.
Trump w trakcie swojej pierwszej kadencji nałożył sankcje na Nord Stream 2, co znacznie spowolniło jego budowę. Joe Biden uchylił je w 2021 r., po czym wprowadził ponownie po inwazji Rosji na Ukrainę. Ze względu na wojnę Niemcy nie wydały pozwolenia na uruchomienie gazociągu.
Czytaj też:
"USA zmuszą Niemcy". Ławrow mówi o odbudowie Nord Stream
