Nowe informacje służb ws. Tuska i Kosiniaka-Kamysza. "Traktujemy to śmiertelnie poważnie"

Nowe informacje służb ws. Tuska i Kosiniaka-Kamysza. "Traktujemy to śmiertelnie poważnie"

Dodano: 
Rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński
Rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński Źródło: PAP / Paweł Supernak
Mówimy o dużym prawdopodobieństwie spełnienia tych gróźb – powiedział rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński.

Polskie służby otrzymały informacje o możliwym zamachu na premiera Donalda Tuska oraz wicepremiera, szefa MON Władysława Kosiniaka-Kamysza. Rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński przekazał, że zagrożenie jest traktowane niezwykle poważnie. – Mówimy o dużym prawdopodobieństwie spełnienia tych gróźb – oświadczył.

TVN24 informuje, że w zgłoszeniu dotyczącym zagrożenia znalazły się informacje o kontaktach z radykalną organizacją, do których miało dojść za pośrednictwem mediów społecznościowych. "Zgłaszający nawiązał za pośrednictwem mediów społecznościowych kontakt z jedną z radykalnych organizacji, poszukując ochotników do przeprowadzenia zamachu z wykorzystaniem broni palnej. Zgłaszający informował, że spotkał się z mężczyzną o imieniu Krzysztof, z którym rozmawiał o broni, nienawiści do rządu i planowanym zabójstwie masowym" – ujawnia stacja.

Osoba zgłaszająca zagrożenie miała poszukiwać uczestników planowanego ataku. W tym kontekście pojawia się mężczyzna przedstawiony jako Krzysztof, z którym miało dojść do spotkania i rozmowy dotyczącej użycia broni oraz zabójstwa masowego.

"Sprawę traktujemy śmiertelnie poważnie"

Po pilnym spotkaniu przedstawicieli służb głos zabrał Jacek Dobrzyński, rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych. Podczas briefingu prasowego podkreślił, że otrzymane informacje nie są traktowane jako zwykłe pogróżki.

– Mówimy o dużym prawdopodobieństwie spełnienia tych gróźb. Ministrowie uznali, że niezbędne jest połączenie sił i spotkanie funkcjonariuszy – powiedział Dobrzyński. Rzecznik zwrócił uwagę, że liczba gróźb kierowanych pod adresem osób pełniących najważniejsze funkcje państwowe systematycznie rośnie.

– Sprawę traktujemy śmiertelnie poważnie. Z miesiąca na miesiąc coraz więcej różnych gróźb wpływa do służb – podkreślił. Jednocześnie zaznaczył, że ze względu na charakter prowadzonych czynności nie może ujawniać wszystkich szczegółów dotyczących potencjalnego zagrożenia.

Nerwowa atmosfera na konferencji. Dobrzyński odpowiada dziennikarzom

Podczas briefingu dziennikarze próbowali ustalić, jakie dokładnie informacje otrzymały służby i co przesądziło o podjęciu nadzwyczajnych działań. Rzecznik nie odpowiedział jednak na większość szczegółowych pytań. Doszło do krótkiej wymiany zdań z przedstawicielami mediów.

– Odpowiedzialny rząd kontaktuje się z państwem na tyle, na ile możemy wam na ten moment przekazać. Wydzwanialiście do mnie od samego rana i chcieliście informacje – powiedział Dobrzyński. Podkreślał, że upublicznienie niektórych ustaleń mogłoby utrudnić działania funkcjonariuszy. Służby zdecydowały się jednak poinformować opinię publiczną o sprawie ze względu na jej powagę.

O godzinie 11 w Centrum Antyterrorystycznym Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego rozpoczęła się nadzwyczajna narada z udziałem funkcjonariuszy ABW oraz przedstawicieli policji i Służby Ochrony Państwa. O jej zwołaniu poinformowała wcześniej rzeczniczka MSWiA Karolina Gałecka. Wyjaśniła, że decyzję podjęto na polecenie Marcina Kierwińskiego i Tomasza Siemoniaka.

Po zakończeniu spotkania Jacek Dobrzyński przekazał, że uczestnicy ustalili dalszy plan działania. – Służby pracują. Jestem przekonany, że o efektach ich pracy też niebawem państwa będziemy mogli dokładnie poinformować – zapewnił.

Szłapka: Informacja była wyjątkowo niepokojąca

Do sprawy odniósł się również rzecznik rządu Adam Szłapka. Pytany, kiedy Donald Tusk i Władysław Kosiniak-Kamysz dowiedzieli się o zagrożeniu, wskazał, że według jego wiedzy nastąpiło to w niedzielę około godziny 7 rano. Szłapka przyznał, że służby regularnie otrzymują informacje o potencjalnych zagrożeniach wobec przedstawicieli władz. Tym razem sygnał był jednak na tyle niepokojący, że zdecydowano się na pilne spotkanie kilku formacji.

Według doniesień medialnych informacja miała pierwotnie trafić do Służby Ochrony Państwa, a następnie zostać przekazana policji.

Czytaj też:
Zamach na Tuska i Kosiniaka-Kamysza? Nieoficjalne doniesienia: Wygląda to poważnie

Źródło: X / TVN24/MSWiA
Czytaj także