Zamach na Tuska i Kosiniaka-Kamysza? Nieoficjalne doniesienia: Wygląda to poważnie

Zamach na Tuska i Kosiniaka-Kamysza? Nieoficjalne doniesienia: Wygląda to poważnie

Dodano: 
Premier Donald Tusk
Premier Donald Tusk Źródło: Flickr / Kancelaria Premiera
Polskie służby otrzymały informacje o możliwym zamachu na Donalda Tuska oraz Władysława Kosiniaka-Kamysza. Nieoficjalnie wiadomo, że groźby nadeszły mailem.

W niedzielę rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński poinformował o otrzymaniu przez policję niepokojących informacji dotyczących bezpieczeństwa najważniejszych przedstawicieli polskiego rządu. Chodzi o możliwy zamach na premiera Donalda Tuska oraz wicepremiera, ministra obrony narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza.

W związku z zagrożeniem minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak oraz szef MSWiA Marcin Kierwiński polecili podjęcie natychmiastowych działań. "W związku z informacją, która wpłynęła do policji i dotyczy możliwego zamachu na premiera Donalda Tuska oraz wicepremiera, ministra obrony narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza, minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak oraz minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński polecili podjęcie działań w tej sprawie" – przekazał Dobrzyński na platformie X.

O godzinie 11 w Centrum Antyterrorystycznym Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego rozpoczęło się spotkanie funkcjonariuszy ABW oraz przedstawicieli policji i Służby Ochrony Państwa.

Groźby miały przyjść mailami. "Wygląda to poważnie"

Nowe informacje dotyczące kulis sprawy ujawniła Wirtualna Polska. Według nieoficjalnych ustaleń portalu sygnały o potencjalnym zagrożeniu miały zostać przekazane drogą elektroniczną. "Wygląda to poważnie na tym etapie. Ale trwają ustalenia, więc zobaczymy" – powiedział WP jeden z członków rządu. Inny rozmówca portalu potwierdził, że groźby "przyszły mailami".

Jak informuje WP, do instytucji państwowych regularnie trafiają wiadomości zawierające groźby pod adresem polityków. Tym razem jednak ich treść miała wzbudzić szczególny niepokój. Według źródeł portalu właśnie te informacje potraktowano na tyle poważnie, że zdecydowano się na pilną koordynację działań kilku służb.

Według jednego ze źródeł informacja dotarła początkowo do policji, inne wskazuje, że sygnały trafiły najpierw do Służby Ochrony Państwa.

Rosyjskie służby w tle? Wymowna wypowiedź członka rządu

Wirtualna Polska zapytała również swoich rozmówców o możliwe źródło gróźb. Pojawiła się kwestia ewentualnego udziału rosyjskich służb specjalnych.

Jeden z przedstawicieli rządu, pytany, czy za groźbami stoi pojedyncza niezrównoważona osoba, czy też mogą mieć one związek z działalnością rosyjskich służb, nie wykluczył żadnego z tych scenariuszy. "To się nie musi wykluczać. Mówimy o konkretach, konkretnej organizacji w tle i konkretach operacyjnych" – powiedział rozmówca.

Czytaj też:
Tusk: Mamy do czynienia z bardzo ponurą modą na przemoc
Czytaj też:
"Wiemy mniej!". Morawiecki ostro o odprawie Tuska

Źródło: Wirtualna Polska / X
Czytaj także