Amerykański przywódca ogłosił, że Rosja i Ukraina zawarły porozumienie, na mocy którego obie strony zobowiążą się do zaprzestania ataków na rafinerie ropy naftowej. Amerykański przywódca oczekuje, że prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski będzie go przestrzegał.
Serwis Axios wskazuje jednak, że oferta "rafinerii w zamian za rafinerię", jak nierówna. Na Ukrainie działa bowiem tylko jedna tego typu instalacja. Co więcej, z powodu ataków Moskwy funkcjonuje ona w niepełnej wydajności. Tymczasem Rosja posiada rozbudowaną sieć rafinerii.
Zełenski: Nie wierzę, że wolumen eksportowany przez Rosję wpłynie na cenę
Głos podczas Warsaw Security Forum zabrał prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski.
– Nie wierzę, że wolumen oleju napędowego, który Rosja wyeksportuje, wpłynie na cenę. Co więcej, widzimy, że dzisiaj mogą eksportować od 300 000 do 500 000 ton miesięcznie. Tymczasem globalne zużycie wynosi 120 milionów ton miesięcznie. Jakiego rodzaju wpływ może to mieć? Nie sądzę, żeby miało jakikolwiek. Jeśli niektórzy ludzie myślą inaczej, to niech im będzie – podkreślił ukraiński przywódca.
Polityk stwierdził, że jego zdaniem "za tymi działaniami kryją się zupełnie inne powody". – Jeśli to jest takie podejście, to dlaczego Ameryka nie zawiera "umowy na olej napędowy" z Ukrainą? Niech Ukraina zaproponuje "umowę na olej napędowy". My mamy wpływ na to, czy te statki mogą wypłynąć, czy nie, czy te rafinerie mogą działać, czy nie. Jeśli tak jest, to zróbmy to – mówił Zełenski.
Prezydent Ukrainy: Podpiszmy odpowiednią umowę z prezydentem USA
– Elektryczność jest dla nas najważniejsza. To jasne. Jeśli będziemy mieć zagwarantowaną ochronę naszego systemu elektroenergetycznego, to nie będziemy atakować rosyjskiej infrastruktury olejowej w odpowiedzi. Elektryczność to przede wszystkim pomoc ludziom – utrzymanie światła. Oznacza to również pomoc Europie. Wszyscy wiedzą, że jesteśmy połączeni z europejską siecią elektroenergetyczną. A jeśli nasza infrastruktura energetyczna nie jest niszczona, możemy pomóc niektórym krajom, które borykają się z niedoborami, dostarczając im tańszą elektryczność – tłumaczył prezydent Ukrainy.
– Tak więc, tak, podpiszmy odpowiednią "umowę na olej napędowy" z prezydentem Stanów Zjednoczonych – dodał.
Czytaj też:
Trump dogadał się z Putinem. Współpracownik Nawrockiego komentuje Czytaj też:
Tusk rozmawiał z Zełenskim. "Jestem absolutnie pewien"
