W środę (14 października) w gabinecie marszałka Sejmu Maciej Berek złożył ślubowanie sędziego Trybunału Konstytucyjnego, używając formuły "wobec prezydenta", którego na miejscu nie było.
Po złożeniu na piśmie dokumentu ślubowania w Kancelarii Prezydenta Berek przyjechał do siedziby TK, gdzie rozmawiał z prezesem Trybunału Bogdanem Święczkowskim.
Berek niedopuszczony do orzekania. Święczkowski tłumaczy decyzję
– Pan Maciej Berek nie został dopuszczony do orzekania do czasu uzyskania informacji od pana prezydenta, czy uznaje to ślubowanie za złożone w jego obecności. Dzisiaj wysyłam takie pismo do pana prezydenta. Zobaczymy, co pan prezydent na to powie – powiedział Święczkowski dziennikarzom po spotkaniu.
– Jeżeli pan prezydent uzna, że to było ślubowanie złożone wobec jego osoby, wtedy pan Berek obejmie urząd. Jeżeli nie, muszą wszyscy poczekać do rozstrzygnięcia sporu kompetencyjnego – tłumaczył prezes TK.
Ślubowanie sędziów TK "wobec prezydenta", ale bez obecności Nawrockiego
W kwietniu br. prezydent Karol Nawrocki skierował do Trybunału Konstytucyjnego wniosek o rozstrzygnięcie sporu kompetencyjnego dotyczącego ślubowania sędziów. Była to reakcja Nawrockiego na ślubowanie sędziów w Sali Kolumnowej Sejmu, w której nie było prezydenta.
We wtorek (13 października) Komisja Wenecka wydała opinię, że ślubowanie jest możliwe bez fizycznego udziału prezydenta, jeśli głowa państwa odmawia lub opóźnia odebranie przysięgi.
Większość w Trybunale Konstytucyjnym (8 z 15) stanowią obecnie sędziowie wybrani przez koalicję KO-PSL-Lewica pod wodzą premiera Donalda Tuska. Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty ogłosił, że odtąd TK jest "niezależny" i nie będzie działał na polityczne zamówienie prezydenta bądź innych sił politycznych.
Czytaj też:
"Kończy się jeden etap, zaczyna się drugi". Czarzasty ogłasza
