"Nie było szarpaniny ze Święczkowskim". Berek ujawnia kulisy rozmowy w cztery oczy

"Nie było szarpaniny ze Święczkowskim". Berek ujawnia kulisy rozmowy w cztery oczy

Dodano: 
Maciej Berek, wybrany przez Sejm na sędziego TK
Maciej Berek, wybrany przez Sejm na sędziego TK Źródło: PAP / Marcin Obara
Powiedziałem sędziemu Święczkowskiemu, że może doprowadzić do tragedii – mówił o wydarzeniach przed Trybunałem Konstytucyjnym Maciej Berek. Jego zdaniem odpowiedzialność za to ponosi prezes TK i politycy, którzy wzywają do obrony Trybunału. – Przed kim, przed czym? – pytał.

Po tym, jak w środę (14 października) Berek złożył przysięgę sędziego TK w gabinecie marszałka Sejmu używając słów "wobec prezydenta", przed bramą wjazdową do Trybunału rozpoczęły się przepychanki protestujących z policją. Funkcjonariusze zatrzymali trzy osoby, mają usłyszeć zarzuty.

– Personalną odpowiedzialność za to ponosi sędzia Święczkowski, ponoszą ci politycy, którzy wzbudzają te emocje społeczne, zapraszają tam ludzi. To jest odpowiedzialność co najmniej moralna. Wołanie ludzi do obrony, przed czym, przed kim? – pytał Berek w czwartek (15 października) w Polsat News.

Warszawa, 14.10.2026. Prezes PiS Jarosław Kaczyński (C) i politycy partii podczas protestu przed siedzibą Trybunału Konstytucyjnego

Berek: Powiedziałem Święczkowskiemu, że to może doprowadzić do tragedii

Następnie ujawnił fragment rozmowy, jaką odbył z prezesem TK w cztery oczy. – Powiedziałem sędziemu Święczkowskiemu w pierwszym zdaniu, że ponosi personalną odpowiedzialność za to, co się dzieje przed budynkiem Trybunału. To są rzeczy niedopuszczalne. (...) Nie wolno grać w ten sposób na emocjach ludzkich, bo to może doprowadzić do tragedii – argumentował.

Według Berka podczas wizyty w Trybunale Święczkowski wypchnął go z korytarza, w związku z czym złożył do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa naruszenia nietykalności osobistej. – Wepchnął się przede mnie, tak żeby mnie wypchnąć z tego wejścia i powiedział, że Berek tam nie wejdzie – relacjonował.

Zdementował jednocześnie pojawiające się w mediach informacje o szarpaninie między nimi. – Nie było żadnej szarpaniny. Ja się z panem Święczkowskim szarpać nie będę, trzeba zachować jakąś godność – stwierdził.

"Symboliczne" zdjęcie prezesa TK

Berek ocenił, że krążące w sieci zdjęcie prezesa Trybunału Konstytucyjnego, który z założonymi rękoma "stoi sam w wejściu do korytarza jest naprawdę bardzo symboliczne".

Zapowiedział, że "będą też działania pozytywne" i Trybunał "zostanie przywrócony do normalnego funkcjonowania". Dopytywany, co to znaczy "działania pozytywne", odparł: – Doprowadzimy do tego, że będziemy sprawowali swoje urzędy.

Berek jest ósmym sędzią wybranym do Trybunału w tej kadencji Sejmu, co oznacza uzyskanie większości (8 z 15) przez nominatów rządu Donalda Tuska. Prezydent odebrał ślubowanie jedynie od trojga sędziów.

Nawrocki: Nie wiem, przed kim ślubował Berek, ale na pewno nie przed prezydentem

– Nie wiem, przed kim przysięgał pan minister Berek, ale z całą pewnością nie przed prezydentem RP, a jeśli nie dokonał tej formalności, to z całą pewnością nie jest sędzią TK – oświadczył Karol Nawrocki. Dodał, że Trybunał będzie działał nadal w takim składzie, w jakim konstytucyjnie funkcjonuje.

Czytaj też:
"Chodzi o usunięcie prezydenta i zarządzanie dekretami Czarzastego"

Opracował: Damian Cygan
Źródło: Polsat News
Czytaj także