Rankiem, we wtorek 6 października, przed położonym romantycznie na uboczu miejscowości Nordwalde (w regionie Münsterland, po polsku Monastyr, w Westfalii, w Niemczech Zachodnich) obszernym domu z czerwonej cegły mieszkańców sennej na co dzień o tej porze osady zaskoczyły liczne samochody policyjne pod domem Hanningów. Reporterom radia, prasy i telewizji nie udało się zebrać informacji o mieszkańcach rezydencji na terenie dawnej cegielni. Nie pokazywali się oni na ogół sąsiadom, teren, na którym stoi dom, jest bardzo duży i nieprzejrzysty. –Hanning? Nie znam, ale słyszałam – mówi mieszkanka Nordwalde. Rozmówczyni dziennikarza nie wie, o co tu chodzi. Inna dodaje, że słyszała w radiu, że o aferę szpiegowską.
Szara eminencja
Dom w Nordwalde zamieszkuje „bardzo ważna osoba”, VIP, jak to się mówi. I to nie byle jaka. Jest nią August Hanning, dr Hanning. August Hanning, prawnik, specjalista od ekologii, od 1998 do 2005 r., kiedy to kanclerzem Niemiec był znany ze swych przyjacielskich relacji z Putinem Gerhard Schröder (dla przyjaciół Gerd), Hanning był prezydentem BND, niemieckiego CIA. Miał kolosalne kontakty, był w Niemczech szarą eminencją.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
