– Wczoraj byłem świadkiem sytuacji, gdzie wprost skatowano człowieka, a skatowanego człowieka oskarżono o to, że pobił policjantów – mówił Jakubiak na konwencji stowarzyszenia Rozwój Plus w sobotę (17 października) w Warszawie.
– Ja nawet nie mam definicji takiego określenia, bo to mówią polscy policjanci. I chcę tą drogą do was, policjanci polscy, powiedzieć: Nie jesteście niemieckimi policjantami, jesteście polskimi policjantami. Wy macie nas, Polaków, strzec, a nie napadać – oświadczył polityk.
Interwencja na Marszałkowskiej. Policja publikuje nagrania
Komenda Stołeczna Policji opublikowała w sobotę nagranie z interwencji wobec mężczyzny zatrzymanego dzień wcześniej przy ul. Marszałkowskiej w Warszawie. KSP pokazała także, jak wyglądały czynności przeprowadzone z nim na komendzie.
Według mundurowych mężczyzna podczas zatrzymania stawiał opór, nie wykonywał poleceń, odmawiał podania swoich danych osobowych i okazania dokumentu tożsamości. Miał także naruszyć nietykalność cielesną policjantki.
"Zabójców się tak nie traktuje". Piotr W. wydał oświadczenie
Piotr W. wydał oświadczenie, w którym przekazał, że boi się o życie i zdrowie swoje oraz swojej rodziny. Podkreślił, że od momentu zatrzymania nie miał kontaktu z żoną. "Nie przyjmuję posiłków. W szpitalu byłem cały czas skuty kajdankami, mam zranione nadgarstki. Cały czas jest przy mnie kilku policjantów. Zabójców się tak nie traktuje" – napisał.
Adwokaci Piotra W., Magdalena Prządka-Leszczyńska i Bartosz Malewski, poinformowali, że uzyskali możliwość bezpośredniego spotkania z klientem dopiero po ponad 24 godzinach od zatrzymania.
Policja zaprzecza, jakoby utrudniała zatrzymanemu kontakt z prawnikiem. Według KSP Piotr W. od początku odmawiał podania danych osobowych oraz skorzystania z pomocy prawnej, a decyzję o kontakcie z adwokatem zmienił dopiero później.
Czytaj też:
Nagranie z celi Piotra W. "Bardzo źle to wygląda dla policji"
