Posłowie zajmą się dzisiaj dwoma projektami zmian w przepisach aborcyjnych. Pierwszy z nich zakłada częściową dekryminalizację przerwania ciąży wykonywaną z naruszeniem obowiązujących przepisów. Drugi – powrót do tzw. kompromisu aborcyjnego, który umożliwia zabicie dziecka, u którego wykryto wady generyczne.
Stanowisko klubu Konfederacji przedstawiła Karina Bosak. Poseł wskazała, że lewicowa narracja dotycząca macierzyństwa to "perfidne kłamstwo".
– Od lat, przekaz aborcjonistów jest jasny: dziecko jest zagrożeniem dla twojego zdrowia, urody, kariery, marzeń, szczęścia. To perfidne kłamstwo. Filozofia samorealizacji jako źródła szczęścia kobiety to jedna wielka manipulacja – powiedziała.
Bosak: Działanie wbrew prawu
Polityk pytała ministrów Donalda Tuska, po co w ogóle próbują tworzyć nowe przepisy dotyczące aborcji, skoro już teraz są "na tyle bezczelni", że wbrew prawu "stawiają abortomaty", wspierają "lekarzy zabijających dzieci w dziewiątym miesiącu ich życia" i robią "z tego radosne happeningi".
– Śmiejecie się Polakom prosto w twarz. Wszystko dzieje się wbrew prawu, które chroni życie od chwili poczęcia. Uczyniliście z aborcji happening pełen niewinnej krwi. To co robicie, to normalizacja przemocy, eskalacja agresji. Wabicie i kusicie. Oszukujecie samotne kobiety, mamiąc je wizją łatwiejszego życia. Na końcu porzucacie je z rozpaczą i tęsknotą, z którą nie umieją sobie poradzić do końca życia – powiedziała.
Bosak podkreśliła, że wśród posłów są "osoby, które w aborcji widzą tylko kwestię światopoglądową i rzekomego prawa kobiet do wyboru".
– Wydawałoby się, że w świecie tak doświadczonym przemocą, z tak trudną historią, nie trzeba już nikogo przekonywać, jak wielką wartością jest ludzkie życie – powiedziała.
Czytaj też:
Kiedy zabijanie dzieci jest usprawiedliwiane. Przypadek Lindsay Clancy Czytaj też:
Aktorka uderza w rząd Tuska. "Najwyraźniej mają ważniejsze rzeczy na głowie"
