W połowie października Karol Nawrocki udzielił wywiadu Piotrowi Witwickiemu i Joannie Miziołek dla Polsat News oraz Interii. W rozmowie mówił m.in. o konieczności zakończenia wieloletniego sporu wokół Trybunału Konstytucyjnego, zgadzając się z oceną, że TK stał się politycznym łupem.
Joanna Miziołek zdradziła w podcaście, jak wyglądały przygotowania do wywiadu z Karolem Nawrockim. Jej relacja wywołała ironiczne komentarze wśród przedstawicieli mediów.
Joanna Miziołek ujawnia kulisy wywiadu z prezydentem
W programie "Niedyskretnie o politykach", publikowanym na youtube'owym kanale "Super Expressu", dziennikarka przytoczyła rozmowę telefoniczną z prezydentem.
Miziołek opisała, że jeszcze przed spotkaniem w sprawie wywiadu zadzwonił do niej rzecznik prezydenta, a następnie przekazał słuchawkę Karolowi Nawrockiemu.
"Był taki moment przed tym wywiadem, że zadzwonił do mnie pan rzecznik i oddał słuchawkę panu prezydentowi. Nie to, że jaram się, że zadzwonił do mnie prezydent – chociaż trochę człowiek się jara, bo jest szeregowym dziennikarzem. Ale nawet nie samo to, że zadzwonił, a chodziło o to, co powiedział w czasie tej rozmowy" – relacjonowała Miziołek.
Jak wyjaśniła, telefon dotyczył ustaleń organizacyjnych. Szczególnie zapamiętała jednak słowa prezydenta, który miał zapewnić ją, że zależy mu na jej dobrym samopoczuciu podczas rozmowy.
"Chodziło o dogranie technicznych szczegółów a on powiedział: "Ja bym chciał, żeby pani się czuła komfortowo podczas tego wywiadu". Pomyślałam sobie, że z ludzkiego punktu widzenia to jest fajne. Nie traktuje cię, że tu masz medium, tam masz medium, które za tobą stoi, tylko jako człowieka. I to jest to, co chyba od początku w nim było" – opowiadała dziennikarka.
Dziennikarze kpią z Miziołek. "Co za historia"
Historia przedstawiona przez dziennikarkę nie spotkała się wyłącznie z pozytywnym odbiorem. Część przedstawicieli mediów zareagowała na nią z ironią, publikując komentarze w mediach społecznościowych.
Kamil Dziubka z Onetu odniósł się do nagrania na TikToku, pisząc z sarkazmem: "O takie dziennikarstwo walczyliśmy".
Swoimi doświadczeniami podzielił się również Marek Mikołajczyk z RMF FM. Na platformie X zauważył: "Dziwne. Zrobiłem dwa wywiady z Karolem Nawrockim. Przed żadnym nie dzwonił, aby zadbać o mój komfort".
Do dyskusji dołączył Wojciech Szacki z "Polityki", który zapytał: "Czy ten film jest made by AI?". Z kolei Marek Twaróg z Polska Press skwitował całą sytuację krótkim komentarzem: "Co za historia".
Czytaj też:
Znany dziennikarz przeszedł do Polsatu. Są wyniki Czytaj też:
Kolejna dziennikarka Polsatu w Kanale Zero. Dołączyła do kolegów
