Potwierdziły się wcześniejsze doniesienia "The Wall Street Journal". Podczas rozmów z amerykańskim wysłannikiem Steve'em Witkoffem w Petersburgu prezydent Rosji Władimir Putin zaproponował spotkanie z prezydentem USA Donaldem Trumpem w Chinach. Rozmowy miałyby dotyczyć kwestii zakończenia wojny na Ukrainie i amerykańsko-rosyjskiej współpracy gospodarczej.
Elity UE też chcą negocjować z Putinem
Prestiżowy lewicowy serwis "Politico" informuje, że również politycy z unijnego establishmentu chcieliby spotkać się z prezydentem Rosji. Powstaje jednak pytanie, kto miałby wziąć na siebie rolę negocjatora – przedstawiciela do wystąpienia w imieniu państw Unii Europejskiej, gdyby został do rozmów dopuszczony?
Według "Politico" rządy państw europejskich mają obawy, że porozumienie wypracowane przez Waszyngton i Moskwę bez bezpośredniego ich udziału – choć pozostają w kontakcie z Amerykanami – mogłoby pomijać jej interesy i osłabiać pozycję Wołodymyra Zełenskiego.
Costa, von der Leyen, Kallas czy może Stubb?
Jednym z potencjalnych negocjatorów jest Alexander Stubb, którego walorami są dobre relacje z prezydentem USA Donaldem Trumpem oraz doświadczenie Finlandii w kontaktach z Moskwą. Wśród kandydatów wymieniani są też: Antonio Costa, przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen i szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas.
Część dyplomatów cytowanych przez "Politico" twierdzi, że Costa mógłby być bardziej akceptowalnym pośrednikiem niż von der Leyen i Kallas, postrzegane jako silnie zaangażowane we wspieranie Ukrainy. Przewodniczący Rady Europejskiej miał jednak oznajmić podczas ubiegłotygodniowego szczytu UE, że na razie nie zamierza rozmawiać bezpośrednio z Putinem.
Czytaj też:
UE bada, czy w zamieszki ingerowała Rosja. "Wynik z góry znany"
