Chodzi m.in. o wypowiedzi i paski informacyjne emitowane przez TV Republikę oraz ujawnienie prywatnych danych policjantki, która brała udział w interwencji. Postępowanie wszczęto po zawiadomieniu szefa MSWiA Marcina Kierwińskiego. Postępowanie dotyczy podejrzenia popełnienia przestępstw na szkodę funkcjonariuszy Policji oraz premiera Donalda Tuska.
Prokuratura zbada materiały TV Republika
Pierwszy wątek dotyczy publicznego nawoływania na antenie Republiki do udostępniania informacji o życiu prywatnym policjantki, a następnie rozpowszechnienia ich bez jej zgody, w okolicznościach mogących zagrozić bezpieczeństwu funkcjonariuszki lub jej bliskich.
Śledczy zajmą się również paskami informacyjnymi i wypowiedziami reporterów, które według prokuratury zawierały treści "obraźliwe i poniżające" wobec policjantów oraz premiera. Trzeci wątek dotyczy gróźb wszczęcia postępowania karnego, które miały służyć zmuszeniu funkcjonariuszy do zaniechania czynności służbowych.
Kierwiński złożył zawiadomienia. Chciał nadzoru Żurka
Szef MSWiA Marcin Kierwiński już tego samego dnia, kiedy doszło do incydentu informował o złożeniu zawiadomień do prokuratury dotyczących TV Republika, jej prezesa Tomasza Sakiewicza oraz dziennikarzy stacji. – Ja dziś osobiście, tak jak deklarowałem, złożyłem zawiadomienia do prokuratury na pewną przybudówkę PiS-u, która nazywa się Telewizją Republika (...) na niejakiego Sakiewicza, na redaktorów za te paski – mówił w Polsat News.
Minister wyraził też nadzieję, że sprawą osobiście zajmie się prokurator generalny Waldemar Żurek i obejmie ją szczególnym nadzorem.
Żurek: Każdy przypadek spotka się z reakcją
Do wszczęcia śledztwa odniósł się na platformie X minister sprawiedliwości Waldemar Żurek. "Wolność słowa nie oznacza przyzwolenia na łamanie prawa i narażanie bezpieczeństwa policjantów oraz ich rodzin. Każdy przypadek przekroczenia granic prawa spotka się ze zdecydowaną reakcją prokuratury" – napisał.
Sprawa dotyczy wydarzeń związanych z interwencją policji w budynku przy ul. Marszałkowskiej, gdzie mieści się biuro Adama Borowskiego. Według relacji Republiki podczas interwencji wybito szybę, a zatrzymany przez policję Piotr. W. stracił przytomność.
Prokuratura zapowiedziała wyjaśnienie przebiegu zdarzeń oraz zbadanie treści i kontekstu opublikowanych materiałów i wypowiedzi.
Czytaj też:
Policjanci mieli legitymować sędziów TK. Święczkowski żąda wyjaśnień Czytaj też:
Pan Piotr na wolności. Cała prawda o brutalnej interwencji policji
