"Do szajki nienawistników". Pełczyńska z przesłaniem do "silnych razem"

"Do szajki nienawistników". Pełczyńska z przesłaniem do "silnych razem"

Dodano: 
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz Źródło: PAP / Marcin Obara
Do szajki nienawistników zwanej silni razem mam przesłanie – oświadczyła Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, była minister funduszy.

Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz ogłosiła w czwartek, że rezygnuje z funkcji ministra funduszy i polityki regionalnej w rządzie Donalda Tuska. Jak argumentowała, wartości są dla niej ważniejsze niż stołki.

"To dla naszego środowiska bardzo trudne, ale – wobec znanych faktów – niestety nieuniknione. Zarząd Polski 2050 podjął decyzję o usunięciu z partii Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz za »działanie na szkodę partii oraz wbrew uchwałom organów statutowych partii«" – poinformował w sobotę Szymon Hołownia.

"Zostałam skazana na wygnanie za myślozbrodnię. Obiecuję recydywę dalszego wolnego myślenia. Drogi Szymonie, wiem, że się starasz. Ale kierownik i tak nie doceni. Tyle w temacie" – zareagowała w mediach społecznościowych Pełczyńska-Nałęcz.

Pełczyńska: Mam przesłanie do silnych razem

W poniedziałek była już minister zamieściła kolejny wpis na platformie X. "Kochani, dziękuję Wam! Pokazaliście, że dobro i wartości mogą wygrać" – napisała. Powołała się przy tym na badania analityków firmy Res Futura.

"W piątek Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz była pod ostrzałem, 95 proc. ocen przeciw niej. W sobotę Szymon Hołownia wyrzucił ją z partii, a ona odpisała o myślozbrodni i recydywie. Od tego wpisu front poszedł w drugą stronę. Wynik: bitwę wygrała Pełczyńska-Nałęcz. Po jej stronie stanęło 70 proc. ocen, a jej wpisy zebrały 12 razy więcej inteakcji niż wpisy Hołowni" – wskazano.

"A do szajki nienawistników zwanej silni razem mam przesłanie: rozejdźcie się! Może i jesteście razem, ale nie jesteście już silni. Idzie odnowa" – skwitowała byla przewodnicząca Polski 2050.

Ostre spięcie Pełczyńskiej-Nałęcz z Giertychem

W niedzielę w mediach społecznościowych doszło do ostrej wymiany zdań między Katarzyną Pełczyńska-Nałęcz a Romanem Giertychem. Poseł Koalicji Obywatelskiej zasugerował, że współpracownicy byłej minister kontaktowali się z Adamem Bielanem i Michałem Dworczykiem.

"Mam może nieuprzejme, ale za to zupełnie na serio pytanie. Proszę powiedzieć ludziom: co zrobił Pan dobrego dla Polski i ludzi w ciągu tej kadencji? Jaki problem rozwiązał? Jaką ustawę ważną przeprowadził, od której ludziom żyje się lepiej? Bo jak patrzę na Pana smutną aktywność, to posłańca ludzi nie widać w ogóle. Widać natomiast herszta szajki x-owych nienawistników niszczących innych ludzi. I czołowego naganiacza obozowej polaryzacji" – odpowiedziała Pełczyńska-Nałęcz.

"To nie ja głosowałem za tym, że z szefowej partii została pani jej wyrzutkiem. To Pani najbliżsi współpracownicy zrobili. Proszę więc mieć pretensje o niszczenie do siebie i do nich, a skoro nie chce Pani odpowiedzieć na pytanie, czy wiceminister Szyszko spiskował z Bielanem za Pani wiedzą, to tym samym wiadomo, że tak było. Pani pucz się na szczęście nie udał. Żegnamy bez żalu" – napisał Giertych.

Czytaj też:
"Ruch wyprzedzający". Kukiz wprost o odejściu Pełczyńskiej-Nałęcz z rządu
Czytaj też:
Kto zastąpi Pełczyńską-Nałęcz w rządzie? Ruszyła giełda nazwisk

Opracował: Dawid Sieńkowski
Źródło: X
Czytaj także