"Ruch wyprzedzający". Kukiz wprost o odejściu Pełczyńskiej-Nałęcz z rządu

"Ruch wyprzedzający". Kukiz wprost o odejściu Pełczyńskiej-Nałęcz z rządu

Dodano: 
Paweł Kukiz w Sejmie
Paweł Kukiz w Sejmie Źródło: PAP / Radek Pietruszka
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz ogłosiła odejście z rządu Donalda Tuska. Paweł Kukiz ocenił, że jej decyzja mogła być "ruchem wyprzedzającym".

Sejm odrzucił w czwartek projekt PSL, zakładający zniesienie limitu dwóch kadencji dla władz samorządowych, czyli wójtów, burmistrzów i prezydentów miast. Za zmianą przepisów opowiedziało się 213 posłów, przeciw było 215, a dziewięciu wstrzymało się od głosu.

Po głosowaniu minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz ogłosiła odejście z rządu Donalda Tuska. "Bo wartości są dla mnie ważniejsze niż stołki" – zadeklarowała. Jednocześnie skrytykowała tych parlamentarzystów Polski 2050, którzy poparli projekt PSL. "Dwukadencyjność samorządów została utrzymana. Tak zdecydował dziś Sejm. Wygraliśmy! (...) Stało się to jednak pomimo głosów koalicji 15 pażdziernika. Koalicja, w tym niestety znaczna część posłów Polski 2050, stanęła przeciw ludziom, a za politykierskimi układami. To nie pierwsza taka decyzja koalicji, ale fundamentalnie ważna" – napisała na platformie X Pełczyńska-Nałęcz.

"Partię zostawiam w rękach jej założyciela, który odszedł, ale jednak wrócił. Życzę mu, by przypomniał sobie w imię jakich wartości szedł do władzy. Widzimy się na szlaku. Znajdzie się na nim miejsce dla wszystkich. Rozkład jazdy jest znany" – oświadczyła.

Kukiz po odejściu Pełczyńskiej-Nałęcz z rządu: Polski 2050 już nie ma

Zdaniem Pawła Kukiza, Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz potraktowała głosowanie w sprawie dwukadencyjności w samorządach jako pretekst do tego, by opuścić rząd Donalda Tuska. – Tam się kotłuje. Ona pewnie wiedziała, że ją z tego rządu wywalą prędzej czy później i chciała zrobić ruch wyprzedzający – ocenił na antenie telewizji wPolsce24 poseł koła Demokracja Bezpośrednia.

– Polski 2050 już nie ma, nie istnieje – stwierdził stanowczo Kukiz. – Jest jakaś część elektoratu do zagospodarowania i przed szeroko pojętą prawicą duże wyzwanie, by pozyskać rozpoznawalne osoby z Polski 2050, które mają poglądy konserwatywno-liberalne i którzy mają jakieś swoje zaplecze polityczne – powiedział.

Czytaj też:
Kto zastąpi Pełczyńską-Nałęcz w rządzie? Ruszyła giełda nazwisk
Czytaj też:
"Władysław non stop na telefonie", "PSL stracił cnotę". Lawina komentarzy

Opracował: Dawid Sieńkowski
Źródło: wPolsce24
Czytaj także