W Izraelu rozpoczęły się wybory. Czy Netanjahu straci władzę?

W Izraelu rozpoczęły się wybory. Czy Netanjahu straci władzę?

Dodano: 
Gadi Eisenkot, lider partii Jaszar
Gadi Eisenkot, lider partii Jaszar Źródło: PAP/EPA / ABIR SULTAN
We wtorek w Izraelu odbywają się wybory parlamentarne, pierwsze od ataku Hamasu z 7 października 2023 r. Głosowanie jest postrzegane jako sprawdzian poparcia dla premiera Benjamina Netanjahu, którego obóz mierzy się z opozycją skupioną wokół byłego szefa izraelskiej armii Gadiego Eisenkota.

Lokale wyborcze będą otwarte w godz. 7-22 (6-21 w Polsce). Izraelczycy wybiorą 120 deputowanych do Knesetu. Aby uzyskać mandat, lista wyborcza musi przekroczyć próg 3,25 proc. głosów. Do utworzenia rządu potrzebne jest poparcie co najmniej 61 deputowanych.

Netanjahu, lider prawicowego Likudu, opiera się na sojuszu ugrupowań prawicowych i religijnych. Wśród jego partnerów są m.in. skrajnie prawicowe partie Żydowska Siła Itamara Ben Gwira i Religijny Syjonizm Becalela Smotricza, a także partie ultraortodoksyjne.

Jednym z głównych rywali premiera jest Gadi Eisenkot, były szef sztabu generalnego izraelskiej armii, stojący na czele centrowej partii Jaszar. W opozycji znajdują się również ugrupowania związane z byłym premierem Naftalim Benetem i byłym szefem rządu Jairem Lapidem oraz partie reprezentujące inne nurty polityczne.

Izrael. Bezpieczeństwo i rozliczenie ataku Hamasu w centrum wyborów

Kampania toczy się w cieniu ataku Hamasu z 7 października 2023 r., w którym zginęło około 1200 osób, a 251 zostało uprowadzonych do Strefy Gazy. Następstwem ataku była izraelska ofensywa w Strefie Gazy, a także szersza eskalacja konfliktów w regionie.

Jednym z głównych tematów w kampanii była odpowiedzialność władz za niepowodzenie w zapobieżeniu atakowi z 2023 r. oraz ocena polityki bezpieczeństwa rządu. Wśród kwestii dzielących izraelskie społeczeństwo są również zwolnienia ultraortodoksyjnych Żydów ze służby wojskowej i spór o reformę sądownictwa, który w poprzednich latach wywołał masowe protesty.

Netanjahu, najdłużej urzędujący premier w historii Izraela, mierzy się także z zarzutami korupcyjnymi, którym zaprzecza. Opozycja krytykuje jego sposób zarządzania państwem i wskazuje na konieczność rozliczenia błędów związanych z atakiem Hamasu.

Wynik nie będzie jednoznaczny

Według przedwyborczych analiz żaden z głównych bloków nie ma zagwarantowanej większości parlamentarnej. O wyniku może więc przesądzić podział mandatów między mniejsze ugrupowania, a po głosowaniu możliwe są trudne negocjacje koalicyjne.

Po ogłoszeniu wyników prezydent Izraela Icchak Hercog przeprowadzi konsultacje z przedstawicielami ugrupowań parlamentarnych i powierzy misję utworzenia rządu kandydatowi, który będzie miał największe szanse na uzyskanie poparcia większości deputowanych. Jeśli rozmowy zakończą się niepowodzeniem, konieczne mogą być kolejne próby powołania gabinetu.

Wstępne informacje dotyczące wyniku przyniosą sondaże exit poll, które zostaną opublikowane po zamknięciu lokali wyborczych. Ostateczne ustalenie podziału mandatów może jednak potrwać dłużej, zwłaszcza jeśli żadna ze stron nie uzyska wyraźnej przewagi.

Czytaj też:
Nowy komunikat polskiego MSZ ws. ataku żydowskich osadników na dyplomatów

Opracował: Damian Cygan
Źródło: Reuters
Czytaj także