– Podjąłem decyzję, po rozmowie z marszałkiem Szymon Hołownią, że chciałem zaproponować panią Agnieszkę Bartol na nową minister funduszy i polityki regionalnej – poinformował we wtorek przed rozpoczęciem posiedzenia rządu premier Donald Tusk.
Bartol nową minister. Zabrała głos
Przyszła minister, która obecnie jest stałym przedstawicielem Polski przy UE, zabrała głos podczas rozmowy z dziennikarzami w Brukseli.
– Dla mnie to jest ogromny zaszczyt i kolosalna odpowiedzialność, której mam pełną świadomość. Całe właściwie życie zajmowałam się Unią Europejską, więc jest to jakaś kulminacja marzeń i – jak mówię – ogromna odpowiedzialność — powiedziała.
Agnieszka Bartol na pytanie, kiedy pojawiły się propozycje objęcia przez nią ministerstwa, odpowiedziała, że "to już jest kwestia rozmów moich z panem premierem, a właściwie to pana premiera ze mną, więc pozostanie tajemnicą".
Podkreśliła, że fundusze unijne będą "niesłychanie ważne" w związku z nowym unijnym budżetem na lata 2028-2034.
– Wszystko się tak naprawdę dopiero zaczyna. Całe nowe planowanie, cała nowa perspektywa finansowa będzie się dopiero zaczynała i jeszcze nie do końca wiemy, w jakim kształcie. Musimy jak najbardziej wpłynąć na ten kształt, żeby odpowiadał naszym potrzebom, a potem umiejętnie zaplanować te wydatki – wyjaśniła.
Pytana, czy nie lepiej teraz, gdy negocjacje budżetowe wchodzą w finałowy etap, być w Brukseli niż w Warszawie, odparła: "Proszę mi zaufać, jakoś to będzie".
Pełczyńska-Nałęcz odeszła z rządu Tuska
W miniony czwartek Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, minister funduszy i polityki regionalnej, ogłosiła na platformie X, że rezygnuje z zasiadania w rządzie i z funkcji przewodniczącej Polski 2050.
Decyzja miała związek z głosowaniem w Sejmie dotyczącym zniesienia dwukadencyjności w samorządach. Posłowie Polski 2050 podzielili się w tym głosowaniu.
Czytaj też:
To ona zastąpi Pełczyńską-Nałęcz w rządzie. Tusk ogłosił nazwisko Czytaj też:
Hołownia oskarża Pełczyńską-Nałęcz. "Mierzalne szkody"
