Zakupy na popularnych azjatyckich platformach internetowych, takich jak serwisy oferujące tanie ubrania, akcesoria i gadżety, będą droższe. Od 1 listopada 2026 roku zacznie obowiązywać nowa unijna opłata manipulacyjna (UHF), wynosząca 2 euro za każdą odrębnie rozliczaną pozycję towarową w przesyłce sprowadzanej spoza Unii Europejskiej. W praktyce oznacza to dodatkowy wydatek, który może wynieść około 10,58 zł brutto za jeden rodzaj produktu, przy założeniu 23-procentowego VAT i kursu 4,30 zł za euro. Koszt ten może zostać przeniesiony na kupujących poprzez podwyższenie cen towarów.
UE nakłada nowe opłaty
Nowa należność będzie szczególnie odczuwalna przy zakupach o niewielkiej wartości. Przed zmianami drobne przedmioty można było kupić za kilka lub kilkanaście złotych, często z darmową dostawą. Po doliczeniu opłaty produkt kosztujący 5 zł może ostatecznie kosztować nawet kilkanaście złotych więcej. W efekcie oszczędności wynikające z zamawiania bezpośrednio z Azji mogą znacząco się zmniejszyć, a niektóre najtańsze zakupy przestaną być opłacalne.
Warto pamiętać, że od 1 lipca 2026 roku obowiązuje już również tymczasowe cło w wysokości 3 euro za pozycję w przesyłkach o wartości do 150 euro. Po 1 listopada obie należności będą więc wynosić łącznie 5 euro za pozycję, jeszcze przed uwzględnieniem VAT. Nie oznacza to jednak, że cała kwota jest nową opłatą – dodatkowym obciążeniem wprowadzanym od listopada jest 2 euro UHF. Nowe przepisy obejmą również przesyłki przekraczające wartość 150 euro.
Wysokość opłaty zależy od sposobu klasyfikacji towarów. Przykładowo trzy identyczne koszulki, spełniające określone warunki, mogą zostać potraktowane jako jedna pozycja i objęte pojedynczą opłatą. Jeśli jednak w paczce znajdą się koszulka i buty, naliczone zostaną już dwie opłaty, czyli łącznie 4 euro UHF. Samo umieszczenie kilku różnych produktów w jednej przesyłce nie pozwoli zatem uniknąć dodatkowych kosztów.
Kupiłeś coś w październiku? Opłata zadziała wstecz
Zmiany mogą sprawić, że bardziej atrakcyjne staną się oferty sprzedawców wysyłających towary z magazynów znajdujących się na terenie UE, pod warunkiem że produkty zostały już dopuszczone do unijnego obrotu. Przy droższych produktach dodatkowe 10 zł może mieć niewielkie znaczenie, ale przy zakupie za 20 zł oznacza wzrost rachunku o ponad połowę.
Istotne jest także to, że o naliczeniu UHF decyduje moment odprawy celnej, a nie data złożenia zamówienia. Nawet paczka kupiona w październiku może zostać objęta nową opłatą, jeśli odprawa nastąpi po 1 listopada. Co więcej, UHF nie podlega zwrotowi przez urząd celny po przyjęciu zgłoszenia, nawet jeśli klient później odda zakupiony produkt.
Czytaj też:
Ceny gazu są drastycznie zawyżone? "Niech Orlen przestanie łupić Polaków" Czytaj też:
UE zrujnuje polskie firmy. Komisja Europejska chce pieniędzy
