Jednym z komentujących wydarzenia pod Trybunałem Konstytucyjnym w programie "Debata Gozdyry" w Polsat News był Zbigniew Ziobro. Łącząc się w piątek wieczorem ze studiem z USA, były minister sprawiedliwości określił sytuację mianem "zamachu na porządek konstytucyjny państwa". W pewnym momencie do dyskusji odniósł się Michał Wawrykiewicz, który postanowił złożyć oświadczenie.
Wawrykiewicz nagle wyszedł ze studia Polsatu. Poszło o Zbigniewa Ziobrę
Europoseł Koalicji Obywatelskiej nie krył, że nie zamierza uczestniczyć w rozmowie z byłym ministrem sprawiedliwości. Swoją decyzję uzasadnił zarzutami, które polska prokuratura stawia politykowi.
– Przepraszam, ja muszę w tym momencie złożyć oświadczenie, bo ja nie mam zamiaru siedzieć przy jednym stole ze zbiegiem o charakterze kryminalnym i prowadzić z nim jakiejkolwiek dyskusji – powiedział. – Ucieka na drugi koniec świata i ja nie będę siedział przy jednym stole i z nim prowadzić żadnych dyskusji. Niestety z panem Ziobrą nie będę rozmawiał, to się nie godzi siedzieć przy stole ze zbiegiem – oświadczył.
Po tych słowach europoseł wstał i ruszył w stronę wyjścia. Zanim opuścił studio, rzucił jeszcze: "Z Ziobrą nie będziemy rozmawiać".
Agnieszka Gozdyra zareagowała
Zachowanie Wawrykiewicza skomentowała prowadząca, próbując zatrzymać polityka w programie.
– Panie pośle, jest mi bardzo przykro, że pan opuścił studio, ponieważ mamy połączenie z byłym ministrem prokuratorem generalnym. Wydaje mi się, że sytuacja jest absolutnie wyjątkowa, w której jest uzasadnione sięganie do opinii postaci – powiem tak – różnych – powiedziała Agnieszka Gozdyra.
Następnie Gozdyra skierowała pytanie do Ziobry. Chciała wiedzieć, czy polityk planuje wrócić do Polski. Przypomniała przy tym komunikat prezydenta Karola Nawrockiego, który w związku z sytuacją w kraju przerwał podróż do Senegalu i ogłosił, że wraca do Polski.
Były minister sprawiedliwości, zanim przeszedł do odpowiedzi, odniósł się do zachowania europosła KO. – Nie dziwię się, że tracą nerwy przedstawiciele grupy, którą można nazwać szajką i zorganizowaną grupą przestępczą, która autoryzuje tego rodzaju kryminalne działanie, które są w tej chwili w Polsce wprowadzane i poniosą za to historyczną, w międzyczasie też i prawną, karną odpowiedzialność, jestem tego pewien – oznajmił Ziobro.
– Moja nieobecność w kraju wynika właśnie z tego, co dzisiaj się dzieje. Dzisiejszy dzień jakby potwierdził wszystko to, co mówiłem wcześniej, czyli liczne bezprawne działania tego rządu – odpowiedział dziennikarce.
Czytaj też:
Stanowski nie wytrzymał. "Nie rozumiem, dlaczego nie ma wyłamanych rąk" Czytaj też:
"Nigdy się nie wypowiadałem...". Znany aktor wściekły na polityków
