W piątek 30 października w Polsce w sposób nielegalny doszło do siłowego przejęcia budynku Trybunału Konstytucyjnego. Na miejsce skierowano liczne zamaskowane i uzbrojone oddziały policji, które wkroczyły od strony Kancelarii Premiera i uniemożliwiły wejście na teren TK prezesowi i wiceprezesowi Trybunału. Tymczasem podająca się sędzię TK i pełniącą obowiązki prezesa TK sędzia Anna Korwin-Piotrowska "wydała" "zarządzenie", w którym "zawiesza" na miesiąc prezesa TK Bogdana Święczkowskiego. Prezes TK podkreślił, że działania Korwin-Piotrowskiej i towarzyszących jej sędziów sądów powszechnych twierdzących, że są sędziami TK, są nielegalne i wypełniają znamiona przestępstwa zamachu stanu. Podobne zdanie wyraził Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego. Mowa bowiem o osobach, które są sędziami, ale nie są sędziami TK, ponieważ nie złożyły ślubowania wobec prezydenta, czego wymagają przepisy prawa.
Winnicki: Zamach stanu
O sprawie Trybunału Konstytucyjnego mówił na swoim kanale na YouTube Robert Winnicki. W materiale zatytułowanym „Gry partyjne w cieniu Tuskowego zamachu na TK” były poseł i jeden z założycieli Konfederacji przypomniał genezę sporu o TK i omówił bieżącą sytuację, w tym reakcje partii opozycyjnych określanych jako prawicowe i centroprawicowe.
Winnicki powiedział, że stan "wyższej konieczności konstytucyjnej" jest takim współczesnym "stanem wojennym" na miarę sił i możliwości koalicji Donalda Tuska. Jak dodał, zamiast siermiężnej rzeczywistości kraju biedy, wódki i słoniny, robionym w atmosferze względnego dostatku, sojowego latte i prosecco.
Były polityk powiedział, że jest to ogromy skandal prawny i przyznają to "nawet ci prawnicy, którzy generalnie byli nawet zaproszeni przez ministra Bodnara, jak najbardziej z tego rządu, do opiniowania sytuacji w Trybunale Konstytucyjnym". – Profesor Zaleśny na przykład, przy mnie na antenie Kanału Zero powiedział bardzo jasno: tu jest zamach stanu i wymienił paragrafy – powiedział Winnicki. – To, co się odbyło, jest zamachem stanu. Bardzo mało prawników ma na tyle połamany kręgosłup, że jest w stanie bronić tego, co się odbywa obecnie w Trybunale Konstytucyjnym, chociaż zawsze każda władza jakichś prawników nawet na swoje bezprawne działania znajdzie. To jest oczywiste. Ale to działanie zmobilizowało do krytyki nawet prawników ze strony lewicowo-liberalnej – zaznaczył.
Berek "będzie wyprowadzany w kajdankach"
Winnicki podkreślił m.in., że "zarządzenie" pani sędzi Korwin-Piotrowskiej wobec Trybunału Konstytucyjnego nie ma żadnej mocy prawnej. Zaznaczył też, że Komendant Główny Policji skłamał, twierdząc w swoim oświadczeniu, że Policja działa pod TK zgodnie z prawem, zwracając przy tym uwagę, że działania policyjne musiały być uzgodnione wiele dni wcześniej, a nie były pilną interwencją. Wskazuje na to skala działań. Ponadto pani Korwin-Piotrowska nie miała jakiegokolwiek uprawnienia żeby wezwać policję do TK.
– Cała sprawa dla tych, którzy biorą w niej udział, jest zagrożona sankcją karną od trzech do dwudziestu lat pozbawienia wolności. Tyle za zamach na konstytucyjny organ państwa przewidują polskie przepisy. I to nie są przelewki. Prezydent w nocy z piątku na sobotę wchodził z drzwiami do Trybunału. Pan Berek na swoją zgubę nagrywał to i wrzucał do sieci te nagrania, co jest w ogóle jakimś absurdem. Ten człowiek nie ogarnia, że zostanie do momentu zmiany władzy, a ona nastąpi. Nie wiem, czy w przyszłym roku, ale zmiana władzy nastąpi. Facet będzie wyprowadzany z tego Trybunału w kajdankach, bo to nie ma innej możliwości. To są działania bandyckie, przestępcze. To jest zamach na konstytucyjny organ państwa – powiedział były prezes Ruchu Narodowego.
Liderzy opozycji pod Trybunałem Konstytucyjnym
W piątek przed budynkiem TK licznie zebrali się protestujący, w tym liderzy opozycji, w tym: Jarosław Kaczyński, Krzysztof Bosak, Sławomir Mentzen, Grzegorz Braun oraz Mateusz Morawiecki. Prezydent Karol Nawrocki natychmiast przerwał lot do Senegalu i zawrócił do Polski. Najpierw odbył w Pałacu Prezydenckim konsultacje z pierwszym prezesem Sądu Najwyższego Zbigniewem Kapińskim i prezesem Trybunału Konstytucyjnego Bogdanem Święczkowski, a następnie udał się – w towarzystwie sędziego Kapińskiego – do siedziby TK. Prezydent, Prezes SN i opozycja wezwały władzę do natychmiastowego wycofania się z zamachu na konstytucyjny organ państwa i drastycznego łamania prawa. Konfederacja przypomniała propozycję resetu konstytucyjnego i zapowiedziała złożenie projektu uchwały o skróceniu kadencji Sejmu. Rozwój Plus zaproponował konstruktywne wotum nieufności, które wymaga 231 głosów w Sejmie.
Czytaj też:
Niemiecka mainstreamowa prasa broni Tuska i atakuje Nawrockiego Czytaj też:
Zdumiewające słowa Korwin-Piotrowskiej. "Ego na poziomie kosmicznym"
