– Do bocznego wejścia i rozumiem, że sędzia Korwin-Piotrowska wyciągnęła dłoń, żeby przywitać się z panem prezydentem. No to naprawdę, albo państwo prawa, albo państwo chamstwa, siły i przemocy, których używa prezydent – przekonywała minister Katarzyna Kotula, mówiąc o sytuacji z piątkowej nocy. Wtedy to uzurpatorka Korwin-Piotrowska próbowała zablokować wejście prezydentowi do budynku TK.
– Co innego mówi sędzia Kapiński, który mówi, że urwany guzik od marynarki prezydenta i zachowanie pani Korwin-Piotrowskiej oraz sędziów, którzy przy niej byli, świadczy o tym, że chcieli uniemożliwić głowie państwa legalne wejście do Trybunału – zauważył prowadzący rozmowę w Radiu Zet Bogdan Rymanowski.
Przedstawicielka rządu nie odpuszczała. – Ale słyszał pan, co mówił pan prezydent? "Odsuń się, kobieto", "odejdź, kobieto", napieranie ramionami. Naprawdę, no mała drobna. Ja mam metr pięćdziesiąt osiem, też jestem niewielka. I postawny pan prezydent, który próbuje wedrzeć się do Trybunału Konstytucyjnego. Wszyscy widzieliśmy te same obrazki, to naprawdę są filmiki, słychać dźwięk. Wiemy, co mówił pan prezydent, nikt nikomu tam nie powiedział, że nie może wejść. On był zaproszony przez tych sędziów do rozmowy – twierdzi Kotula.
Kotula: Próba odzyskania TK dla obywateli
Polityk Lewicy odrzuca oskarżenia o zamach stanu. – Jesteśmy świadkami próby odzyskania Trybunału Konstytucyjnego nie dla polityków tylko dla obywateli – zapewnia zaznacza, że "niezależnie od tego, jak patrzymy na te wydarzenia, TK jest ciałem martwym, od wielu lat nie działa, nie działa skutecznie". Wiceszefowa Lewicy dodaje, że dziwi ją zachowanie Bogdana Święczkowskiego, ponieważ podczas protestów kobiet to właśnie Święczkowski jako prokurator krajowy "wydał decyzję, by ścigać kobiety i być absolutnie bezwzględnym". – Ja byłam na ulicach w 2020 roku i widziałam, jak policja się wtedy zachowywała w stosunku do protestujących kobiet – używała pałek, pałek teleskopowych, gazu plus decyzja Bogdana Święczkowskiego – grzmiała minister.
– To prezydent Karol Nawrocki użył siły, by wtargnąć do TK, poseł Gosek piłował bramę TK, pan Święczkowski wołał o łomie. Najważniejsze jest dziś oddać TK obywatelom, ponieważ tam czekają tysiące nierozstrzygniętych spraw – mówiła pełnomocnik rządu ds. równości.
Czytaj też:
Gwiazda TVN ostro o Tusku. "Masakra chłop! Złaź z drogi!"
