Żurek obraża Nawrockiego. "Tak zachowuje się cham i prostak"

Żurek obraża Nawrockiego. "Tak zachowuje się cham i prostak"

Dodano: 
Minister sprawiedliwości, prokurator generalny Waldemar Żurek
Minister sprawiedliwości, prokurator generalny Waldemar Żurek Źródło: PAP / Leszek Szymański
"Tak zachowuje się cham i prostak" – ocenił Waldemar Żurek, odnosząc się do zajść przed Trybunałem Konstytucyjnym, gdzie obecny był prezydent Karol Nawrocki.

Waldemar Żurek, minister sprawiedliwości i prokurator generalny, był pytany we wtorek w TVN24 o wydarzenia, do których doszło w piątek przed Trybunałem Konstytucyjnym.

– Wreszcie stało się tak, że sędziowie zaczęli pracować w Trybunale. Myślę, że poszło lepiej. Mogło pójść gorzej – ocenił.

Zdaniem ministra sprawiedliwości "pracownicy TK mieli świadomość, że pan Święczkowski się nie przepracowuje". – Późno przyjeżdża, są potwierdzone legendy miejskie. Bardzo wcześnie wychodzi. Traktuje Trybunał jako miejsce do przetrwania, aż jego plenipotent Zbigniew Ziobro wróci z zagranicy i znowu zaczną robić prywatne państwo PiS – dodał.

Waldemar Żurek ocenił, że "wiele rzeczy mogło pójść gorzej". – Sceny przykuwania się czy drastyczne ataki na policję. Policja zachowała się bardzo profesjonalnie, nie dała się sprowokować agresywnym posłom — stwierdził.

Żurek o prezydencie: Spotykają kibola w drzwiach, który mógł jeszcze dać "z główki"

Ocenił przy tym, że "momentem krytycznym" było w piątek przybycie pod TK prezydenta Karola Nawrockiego. Zdaniem Waldemara Żurka prezydent Karol Nawrocki "łamiąc wszelkie zasady prawa, o kulturze osobistej już nie mówię, wdarł się do Trybunału".

– Wyobraźmy sobie, że prezydent nas teraz ogląda i mówi: "Nie, nie, ja muszę coś teraz Żurkowi powiedzieć i ja chcę teraz wejść do TVN" i są strażnicy, którzy mówią: "nie, przepraszam, to jest prywatna telewizja". TK to instytucja publiczna i o tej godzinie nie ma wstępu do niej prezydent. Ci sędziowie wyszli, żeby przywitać się z prezydentem, bo uznali, że trzeba spór załagodzić. I co? Spotykają kibola w drzwiach, który mógł jeszcze dać "z główki" – dodał.

Minister sprawiedliwości stwierdził, że "prezydent dalej jest głową w średniowieczu". – Przyjdzie do sklepu, gdzie jest dużo ludzi w kolejce do kasy i powie: "Idzie prezydent" i zacznie się rozpychać, bo on ma pierwszy zapłacić w kasie. Tak zachowuje się cham i prostak – mówił.

Jego zdaniem nie doszło do "czynnej napaści" Anny Korwin-Piotrowskiej na prezydenta Karola Nawrockiego w drzwiach TK. – Sędzia nie próbowała nawet palca wysunąć, tylko miała ręce zaciśnięte i ona tak naprawdę broni się przed atakującym prezydentem – ocenił.

Kryzys w Trybunale Konstytucyjnym

W piątek wieczorem doszło do kryzysu w Trybunale Konstytucyjnym. Sędziowie TK i osoby wybrane przez Sejm na sędziów TK, którzy zostali wyłonieni przez obecną większość sejmową, a którzy nie złożyli ślubowania wobec prezydenta, od strony Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, w asyście policji, dostali się na teren TK.

Anna Korwin-Piotrowska, sędzia najstarsza stażem, wybrana przez Sejm na sędziego TK, która nie złożyła ślubowania wobec prezydenta, uważająca się za kierującą pracami TK, ogłosiła przerwę w czynnościach prezesa Trybunału Konstytucyjnego Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego.

Od piątku prezes Bogdan Święczkowski nie jest wpuszczany przez policję na teren Trybunału Konstytucyjnego.

Przed siedzibą TK doszło do napięć i demonstracji. Na miejscu zgromadziły się tysiące Polaków oraz politycy opozycji. Przed TK pojawiły się setki policjantów m.in. z oddziałów prewencji.

W nocy z piątku na sobotę prezydent Karol Nawrocki przerwał lot do Senegalu i przybył do siedziby TK. Osoby wybrane przez Sejm na sędziów TK, próbowały uniemożliwić prezydentowi wejście do TK.

Na wtorek Anna Korwin-Piotrowska zwołała Zgromadzenie Ogólne sędziów TK, które może zwołać tylko prezes Trybunału. Aby decyzje podjęte przez Zgromadzenie Ogólne sędziów Trybunału Konstytucyjnego były ważne, musi zostać osiągnięte kworum – 10 sędziów z 15 sędziów TK. Tymczasem siedmioro legalnych sędziów TK już zapowiedziało, że nie weźmie w nim udziału.

Czytaj też:
Żurek tłumaczy zajścia pod TK. "Sędziowie witali prezydenta, a on ich zaatakował"
Czytaj też:
Takie kary mogą grozić uzurpatorom w TK. "Albo do 25 lat, albo do dożywocia"

Źródło: DoRzeczy.pl / TVN24
Czytaj także