Zgodnie z najnowszym obwieszczeniem ministra energii, w środę (4 listopada) ceny maksymalne na stacjach paliw spadną w stosunku do tych obowiązujących we wtorek (3 listopada) o kilka groszy na litrze, zarówno jeśli chodzi o benzynę, jak i diesla.
Aktualnie obowiązujące ceny maksymalne to: 6,45 zł/l dla benzyny 95; 7,31 zł/l dla benzyny 98 i 8,14 zł/l za olej napędowy.
Maksymalne ceny paliw. Prezydent podpisał ustawę
Na początku października w Dzienniku Ustaw opublikowano rozporządzenia ministra finansów i gospodarki obniżające akcyzę i VAT na paliwa. Termin obowiązywania tych przepisów to 3 października-31 grudnia 2026 r.
Wcześniej prezydent Karol Nawrocki podpisał rządową ustawę, która wprowadza podatek od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych. Jednocześnie skierował ją w trybie następczym do Trybunału Konstytucyjnego. Oznacza to, że przepisy mogą wejść w życie, podczas gdy ich zgodność z konstytucją będzie badana przez TK.
– Podpisałem ustawę dotyczącą nadmiarowych zysków koncernów paliwowych i zakończę proces ustawiania Polaków w roli politycznych zakładników – powiedział prezydent w telewizyjnym orędziu wygłoszonym 1 października.
Jak dodał, "obniżki na stacjach mają nastąpić od razu i powinny doprowadzić ceny paliw do poziomu obiecanego Polakom w kampanii wyborczej".
Za powrót programu CPN zapłacą firmy paliwowe
Rząd Donalda Tuska stoi na stanowisku, że podpis prezydenta umożliwił powrót programu CPN (Ceny Paliwa Niżej), który funkcjonował wcześniej od marca do czerwca (obejmował obniżkę VAT i akcyzy), a potem przez dwa ostatnie tygodnie sierpnia, ale bez obniżki akcyzy.
Pakiet CPN wprowadzono, żeby załagodzić drastyczny wzrost cen paliw związany z wojną USA i Izraela z Iranem oraz blokadą cieśniny Ormuz, przez którą przechodzi jedna piąta światowego eksportu ropy naftowej i gazu ziemnego LNG.
Po tym, jak na początku października przywrócono CPN, ceny benzyny i oleju napędowego na stacjach paliw spadły o około 1,5 zł na litrze.
Czytaj też:
Europa płaci fortunę za ropę. Dodatkowe 10 mld euro każdego miesiąca
