Dane niemieckiej organizacji ekologicznej Urgewald, na które powołuje się Euronews, pokazują, że mimo deklaracji o odchodzeniu od rosyjskich surowców Europa nadal pozostaje ważnym odbiorcą gazu z Rosji.
Od stycznia do września tego roku europejskie porty przyjęły 85 proc. odnotowanych dostaw LNG z projektu Jamał. Według Urgewald za import odpowiadało łącznie 167 transportów.
UE odebrała rekordową ilość LNG z Rosji. Najwięcej trafiło do Francji
Największym odbiorcą była Francja. We wrześniu do francuskich terminali w Dunkierce i Montoir trafiła większość dostaw rosyjskiego LNG kierowanych do Unii.
Dostawy do UE w tym miesiącu wyniosły 792,4 tys. ton, a ich szacunkowa wartość sięgnęła 818 mln euro. Wolumen był nieco większy niż we wrześniu 2025 r., mimo obowiązujących już ograniczeń dotyczących importu na podstawie krótkoterminowych kontraktów.
Unia Europejska zapowiedziała całkowite odejście od rosyjskiego LNG. Zakaz importu w ramach kwalifikujących się długoterminowych kontraktów ma wejść w życie 1 stycznia 2027 r. Do tego czasu zakupy rosyjskiego gazu nadal przynoszą Moskwie dochody, które pozwalają jej na finansowanie wojny przeciwko Ukrainie, trwającej już piąty rok.
Apel o zaostrzenie sankcji
Organizacja Urgewald apeluje o zaostrzenie unijnych sankcji i zamknięcie luk umożliwiających transport rosyjskiego LNG. Szczególną uwagę zwraca na flotę specjalistycznych tankowców klasy Arc7, przystosowanych do żeglugi w arktycznych warunkach.
Według Sebastiana Röttersa z Urgewald skuteczność unijnego odejścia od rosyjskiego gazu będzie można ocenić dopiero po wejściu w życie pełnego zakazu. Ekspert zwrócił również uwagę, że Stany Zjednoczone mogą wcześniej wykorzystać własne instrumenty sankcyjne wobec transportów rosyjskiego LNG.
Czytaj też:
AfD rozmawia z szefem Gazpromu o wznowieniu dostaw rosyjskiego gazu
