Zakaz reklamy piwa? Samorządowcy reagują

Zakaz reklamy piwa? Samorządowcy reagują

Dodano: 
Skrzynki z butelkami po piwie
Skrzynki z butelkami po piwie Źródło: PAP / Albert Zawada
Władze Tychów i Żywca zwróciły się z apelem do Senatu o ponowne przeanalizowanie skutków nowelizacji ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi. Samorządowcy zwracają uwagę na dwa zagrożenia.

Nowelizację w tej sprawie przyjął 8 października br. Sejm. Za przyjęciem zmian głosowało 400 posłów, 29 było przeciwko, a tylko czterech wstrzymało się od głosu.

– Znowelizowana ustawa dotyka obszarów, które dotyczą i Żywca, i Tychów, i wielu innych miast, w których są obecne browary – powiedział agencji Newseria Maciej Gramatyka, prezydent Tychów. – Mówimy m.in. o sponsorowaniu klubów sportowych – w przypadku Tychów są to klub piłkarski, hokejowy czy koszykarski – ale również o wspieraniu wydarzeń kulturalnych: od święta miasta po różnego rodzaju pikniki. Zmiany w prawie spowodują, że to wszystko będzie niemożliwe – dodał.

Co przewiduje nowelizacja ustawy?

Ustawa o zmianie ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi oraz ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, po przegłosowaniu przez Sejm, trafi teraz do Senatu. Nowe przepisy wprowadzają całkowity zakaz reklamy i promocji napojów alkoholowych, w tym piwa. Ustawa dotyczy również sponsoringu. Regulacja pozwala jedynie informować o sponsorowaniu imprez jedynie w ograniczonej formie (poprzez podanie nazwy i znaku na bilecie, plakacie, tablicy).

– Jestem za tym, żeby ograniczyć spożywanie alkoholu, ale nie takimi metodami, którymi chce się to zrobić, tylko poprzez profilaktykę, edukację i wychowanie młodzieży. Wiele można w tym kierunku zrobić. Ta ustawa oznacza dla miasta Żywca brak sponsorowania wielu imprez kulturalnych i sportowych, a także bolesne skutki gospodarcze, np. ograniczenie liczby restauracji czy barów – zwraca uwagę Antoni Szlagor, burmistrz Żywca.

Zerówki potratowane jak wersje z alkoholem

Warto podkreślić, że zakaz reklamy obejmuje również piwa bezalkoholowe, które odnotowały wyraźny wzrost sprzedaży i są traktowane jako alternatywa dla napojów alkoholowych. Mimo to, ograniczenia dotknęły również tego segmentu produktów.

– My nie kwestionujemy zasadności wprowadzania ograniczeń dotyczących nocnej sprzedaży alkoholu. W Tychach nocna prohibicja funkcjonuje już od wielu lat i spotyka się z akceptacją ze strony mieszkańców – tłumaczy prezydent Tychów. – Natomiast są takie aspekty, które będą miały konsekwencje w naszych lokalnych społecznościach, bo nie biorą pod uwagę tradycji – dodaje.

Czytaj też:
Zakażą reklamy piwa 0 proc., małpki pozostaną. Polacy chcą czegoś innego
Czytaj też:
Rządowa regulacja uderzy w małe polskie przedsiębiorstwa. "Będą znikać"

Źródło: Biznes.newseria.pl, DoRzeczy.pl
Czytaj także