Przeszukania u polityków PiS. "Na polecenie prokuratury"

Przeszukania u polityków PiS. "Na polecenie prokuratury"

Dodano: 
Funkcjonariusze CBA, zdjęcie ilustracyjne
Funkcjonariusze CBA, zdjęcie ilustracyjne Źródło: PAP / Grzegorz Michałowski
Agenci CBA zatrzymali w środę 25 osób. Pojawiły się także doniesienia o przeszukaniach u polityków PiS. Sprawa dotyczy Elektrowni Ostrołęka.

"W środę 4 listopada rano – na polecenie prokuratora Prokuratury Regionalnej w Białymstoku – agenci Centralnego Biura Antykorupcyjnego zatrzymali 25 osób" – poinformował w serwisie X Tomasz Siemoniak.

Minister koordynator służb specjalnych przekazał, że śledztwo, obejmujące lata 2018-2019, dotyczy działania na szkodę spółek Elektrownia Ostrołęka Sp. z o.o., Enea SA oraz Energa SA. Chodzi o niedopełnienie obowiązków przez członków zarządów i rad nadzorczych.

"Szacowano, że wyrządzona szkoda majątkowa wielkich rozmiarów przekracza 1 miliard złotych. Czynności z udziałem zatrzymanych – przeszukania i zabezpieczania materiałów dowodowych – prowadzone są w 30 miejscach na terenie 11 województw" – relacjonował Siemoniak.

Śledztwo ws. Elektrowni Ostrołęka. CBA u polityków PiS

Według doniesień Radia Zet, na polecenie białostockiej prokuratury CBA dokonało przeszukań u polityków PiS Arkadiusza Czartoryskiego i Krzysztofa Tchórzewskiego.

"Dziś w godzinach porannych CBA zatrzymało między innymi byłego prezesa Enea i byłego członka zarządu Elektrowni Ostołęka z ramienia Enea. Są przewożeni do Prokuratury Okręgowej w Białymstoku" – podał dziennikarz Mariusz Gierszewski.

Niedokończona inwestycja z czasów PiS

Budowa Elektrowni C w Ostrołęce ruszyła w 2018 r. Zapewniano, że zostanie oddana do użytku w 2024 r. i na co najmniej 40 lat zapewni bezpieczeństwo energetyczne wschodniej części kraju. Jeszcze w lutym 2021 r. ówczesny minister aktywów państwowych Jacek Sasin zapewniał, że elektrownia zostanie zbudowana – My dzisiaj nie dyskutujemy, czy kontynuować tę inwestycję, czy ją zarzucić. My dyskutujemy tylko, jakie będą źródła energii w tej elektrowni – mówił na antenie wPolsce.

Ostatecznie inwestycja nie została ukończona. Jej koszt wyniósł 1,3 mld zł. Elektrownia C, której budowa została wstrzymana w 2020 r., miała być pierwotnie zasilana węglem. Projekt ten został jednak zawieszony z powodu problemów w finansowaniu inwestycji oraz w związku z kwestiami środowiskowymi.

Gdy jeden z inwestorów – Grupa Energa – przejęta została przez PKN Orlen, zapadła decyzja o zmianie sposobu zasilania elektrowni z węgla na gaz. Wpływ na taką decyzję miało wprowadzenie tzw. Zielonego Ładu, czyli bardziej restrykcyjna polityka klimatyczna Unii Europejskiej.

Opracował: Dawid Sieńkowski
Źródło: Radio Zet
Czytaj także