"Tyle z mojej strony". Czarzasty uciął temat spotkania Kosiniaka-Kamysza z Trumpem

"Tyle z mojej strony". Czarzasty uciął temat spotkania Kosiniaka-Kamysza z Trumpem

Dodano: 
Władysław Kosiniak-Kamysz i Włodzimierz Czarzasty
Władysław Kosiniak-Kamysz i Włodzimierz Czarzasty Źródło: PAP / Tomasz Gzell
"Te osoby, które powinny wiedzieć, wiedziały" – tak Włodzimierz Czarzasty skomentował spotkanie Władysława Kosiniaka-Kamysza z Donaldem Trumpem, do którego doszło w marcu.

Europoseł PiS Adam Bielan, który ma dobre kontakty w Białym Domu, poinformował kilka dni temu, że pomógł ministrowi obrony narodowej zorganizować spotkanie z wysokim rangą przedstawicielem amerykańskiej administracji.

Kosiniak-Kamysz spotkał się z Trumpem. Pomógł Bielan

Następnie Władysław Kosiniak-Kamysz przekazał, że chodziło o spotkanie z prezydentem USA Donaldem Trumpem, które odbyło się w marcu. Trwało ono kilkadziesiąt minut.

Tusk skomentował rozmowę szefa MON z prezydentem USA

Premier Donald Tusk, pytany w poniedziałek przez TVN24, potwierdził, że minister obrony narodowej poinformował go o przebiegu marcowej rozmowy z prezydentem USA Donaldem Trumpem.

Szef rządu przyznał, że informację o przebiegu spotkania Władysława Kosiniaka-Kamysza z prezydentem USA otrzymał jeszcze w marcu, w ramach rozmowy z wicepremierem. Dopytywany nie podał jej szczegółów, wskazując, że „to zbyt ciekawa rozmowa, żeby o niej publicznie mówić".

Donald Tusk pytany o kwestię baz wojskowych USA w Polsce odpowiedział, że nie było to przedmiotem rozmowy.

– Kiedyś historia się dowie. Rozmowa miała dyskrecjonalny charakter i dlatego czuję się zobowiązany do dyskrecji. Dotyczyła raczej sytuacji wewnętrznej w Polsce, tak bym powiedział najdelikatniej – dodał.

Premier dopytywany, czy o rozmowie tej nie wiedział wicepremier, szef MSZ Radosław Sikorski, odpowiedział, że o to "trzeba pytać bohaterów" tej opowieści, a nie jego.

Czarzasty uciął temat spotkania Kosiniaka-Kamysza z Trumpem

Włodzimierz Czarzasty, marszałek Sejmu i lider Nowej Lewicy, był pytany o rozmowę Władysława Kosiniaka-Kamysza z Donaldem Trumpem w poniedziałek w TVP Info.

– Myślę, że są takie rzeczy, które powinny być dyskrecjonalne. Wiedzą niektóre osoby i umawiają się, że interpretuje to ta osoba, która potencjalnie była uczestnikiem, czyli Władysław Kosiniak-Kamysz. Tyle z mojej strony – powiedział.

Zdaniem Włodzimierza Czarzastego "z drugiej strony, jeżeli była taka rozmowa, to po pierwsze świadczy o wielkiej lojalności, spokoju, rozsądku i spokoju Władysława Kosiniaka-Kamysza i o wielkiej nieskuteczności pana Bielana i obozu pisowskiego, który co jakiś czas usiłuje łowić liderów: a to z kimś się spotka w nocy, a to z kimś w ciągu dnia".

– Namawiałbym ludzi z opozycji i z PiS: jeżeli naprawdę macie siłę, to skierujcie ją np. na to, żeby szybciej załatwić stałą bazę amerykańską w Polsce. Zróbcie coś konstruktywnego dla kraju, a nie starajcie się tego kraju rozwalać – dodał.

Włodzimierz Czarzasty powtórzył, że "te osoby, które powinny wiedzieć, wiedziały".

Nie odpowiedział jednak na pytanie, czy sam wiedział o tym spotkaniu.

Czytaj też:
"Uprzejmie informuję". Sikorski uderza w Bielana
Czytaj też:
Kosiniak-Kamysz rozmawiał z Trumpem. Tusk przerywa milczenie

Źródło: DoRzeczy.pl / TVP Info
Czytaj także