Porażka Piątkowskiej w Krakowie. Politycy KO przyznają: Nie była najlepszą kandydatką

Porażka Piątkowskiej w Krakowie. Politycy KO przyznają: Nie była najlepszą kandydatką

Dodano: 
Premier Donald Tusk (P) i wicepremier, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz (L) oraz senator KO Monika Piątkowska
Premier Donald Tusk (P) i wicepremier, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz (L) oraz senator KO Monika Piątkowska Źródło: PAP / Paweł Supernak
Monika Piątkowska przegrała wybory na prezydenta Krakowa. Teraz politycy Koalicji Obywatelskiej przyznają, że "nie była najlepszą kandydatką".

Łukasz Gibała wygrał drugą turę przedterminowych wyborów prezydenta Krakowa. Zdobył 62,12 proc. głosów. Monika Piątkowska, kandydatka Koalicji Obywatelskiej i PSL zdobyła 37,88 proc. poparcia.

Gibała wygrał wybory w Krakowie. Porażka Piątkowskiej

Na Łukasza Gibałę, założyciela stowarzyszenia Kraków dla Mieszkańców, kandydata bezpartyjnego, zagłosowały w niedzielę 161 184 osoby, a na popieraną przez KO i PSL Monikę Piątkowską – 98 306 mieszkańców Krakowa.

Frekwencja w niedzielnych wyborach w Krakowie wyniosła 44,27 proc.

Politycy KO przyznają: Piątkowska nie była najlepszą kandydatką

Jeden z ministrów w rozmowie z portalem Onet.pl przyznaje, że "nikt nie udaje, że jest inaczej".

– Natomiast to, co wyprawia PiS, jest po prostu śmieszne. Dziś cieszą się z wygranej Gibały, ale jutro mogą płakać – mówił.

Minister dodaje, że "nie da się przełożyć tego wyniku na całą Polskę". – Gibała przyciągnął ludzi z każdej możliwej bajki, nawet wyborców KO. Jednocześnie w badaniu exit poll aż 40 proc. tych, którzy wzięli udział w drugiej turze wyborów w Krakowie, nas popiera – dodał.

Rozmówcy serwisu przyznają jednak, że "postępuje niepokojący trend".

"Gibała wygrał, bo wszyscy głosowali przeciw KO. Na dodatek lewicowe kandydatki nie zdecydowały się na udzielenie poparcia Monice Piątkowskiej przed ostateczną rozgrywką. Jest jeszcze jeden aspekt. Z badań wynika, że Gibała zgarnął miażdżącą większość głosów w najmłodszych grupach. A te odpływają od Koalicji Obywatelskiej od dłuższego czasu" – czytamy.

Polityk KO, który rozmawiał z portalem, przyznaje, że "Monika nie była najlepszą kandydatką".

– Wiedzieliśmy o tym od początku, ale było za mało czasu, by zdecydować się na inną opcję, Można było zrobić badania i zorientować się, czego i kogo mieszkańcy Krakowa chcą. Można było poszukać kogoś ze świata nauki, kultury, kto nie jest kojarzony bezpośrednio z partią. Dzisiaj te dywagacje nie mają już sensu. Stało się – twierdzi rozmówca serwisu.

Zdaniem rozmówcy Onet.pl "wygrała narracja, że to kandydatka przywieziona w teczce z Warszawy". – Zresztą to, że mieszka na stałe na obrzeżach stolicy, też jej nie pomogło – dodał.

Czytaj też:
Wybory w Krakowie. Podano oficjalne wyniki
Czytaj też:
Tusk: PiS i Konfederacja poniosły historyczną klęskę w Krakowie

Źródło: DoRzeczy / Onet.pl
Czytaj także