Ewa Zajączkowska-Hernik, europoseł Konfederacji, oceniła, że środowe wydarzenie w Sejmie z udziałem Macieja Berka to "pajacowanie, a nie ślubowanie".
Zajączkowska-Hernik: Berek jest takim samym sędzią TK, jak Trzaskowski prezydentem
"Maciej Berek jest takim samym sędzią Trybunału Konstytucyjnego, jak Trzaskowski prezydentem Polski przez dwie godziny" – stwierdziła we wpisie na platformie X.
Europoseł Konfederacji zapytała, "czy można zrobić większy kabaret z państwa prawa?".
"Minister Tuska, wybrany przez koalicję na »apolitycznego« sędziego Trybunału Konstytucyjnego, zaczyna od bezprawia i ślubuje nie wobec prezydenta RP, jak nakazuje ustawa, tylko wobec marszałka-komucha Czarzastego, u którego lewicowa ideologia wjechała tak mocno, że identyfikuje się jako prezydent"– napisała.
Ewa Zajączkowska-Hernik zaapelowała: "Miejcie chociaż minimum szacunku do obywateli i przepisów, a one mówią jasno – art. 4 ust. 1 ustawy z dnia 30 listopada 2016 r. o statusie sędziów Trybunału Konstytucyjnego: »Osoba wybrana na stanowisko sędziego Trybunału składa ślubowanie WOBEC Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej«".
"Podkreślam –wobec prezydenta, a nie kogoś, kto uważa się za prezydenta" – zauważyła.
Europoseł Konfederacji: Jak widać choroba postępuje
Europoseł Konfederacji przypomniała, że "pół roku temu podobny seans zaklinania rzeczywistości urządzono z udziałem kilku innych kandydatów na sędziów TK, którzy »ślubowali« wobec prezydenta, którego nie było". "Jak widać choroba postępuje" – dodała.
Podkreśliła przy tym, że "reset konstytucyjny, który jako Konfederacja proponujemy od dawna, to jedyne wyjście z tej anarchii w sądownictwie, czym nie tylko kompromitujemy się jako państwo, ale szkodzimy zwykłym obywatelom, niszcząc cały wymiar sprawiedliwości". "Pogrążyli nas w tym tak bardzo, że nie ma innej drogi" – napisała.
Berek złożył "ślubowanie" w Sejmie
Maciej Berek, były minister rządu Donalda Tuska, który został wybrany we wrześniu przez większość sejmową na sędziego Trybunału Konstytucyjnego, złożył w środę "ślubowanie" w Sejmie.
Wcześniej marszałek Sejmu, lider Nowej Lewicy, Włodzimierz Czarzasty wręczył Maciejowi Berkowi uchwałę Sejmu o wyborze na stanowisko sędziego TK.
Zgodnie z Konstytucją sędzia Trybunału Konstytucyjnego składa ślubowanie wobec prezydenta.
Po tym, jak Maciej Berek złożył "ślubowanie" w Sejmie, wraz z innymi sędziami wybranymi w tej kadencji przez Sejm, udał się do siedziby TK, gdzie odbył rozmowę z jego prezesem.
Prezes TK Bogdan Świeczkowski poinformował później, że Maciej Berek nie nawiązał stosunku służbowego i nie został dopuszczony do orzekania do czasu uzyskania opinii prezydenta w sprawie jego ślubowania.
Prezydent: Berek nie jest sędzią TK
Prezydent Karol Nawrocki, zapytany o "ślubowanie" Macieja Berka w Sejmie, powiedział, że "jeśli doszło do jakiegoś aktu niezgodnego z polską konstytucją i polskim prawem, to odbywało się to poza mną".
– Nie wiem, przed kim przysięgał minister Berek, ale na pewno nie przed prezydentem, a jeżeli nie dokonał tej formalności oczywistej dla studentów pierwszego roku, (...) to z całą pewnością nie jest sędzią Trybunału Konstytucyjnego – podkreślił.
Czytaj też:
Poseł Konfederacji jest przed TK. "Nie popieramy siłowego wejścia" Czytaj też:
Żurek straszy Nawrockiego Trybunałem Stanu. "Kiedyś będzie musiał"
