Konflikt między prezydentem Karolem Nawrockim a premierem Donaldem Tuskiem pozostaje jednym z głównych tematów polskiej polityki. Spory dotyczą między innymi nominacji, polityki zagranicznej, ustaw oraz funkcjonowania instytucji państwowych.
Jak Polacy oceniają to polityczne starcie? Odpowiedzi dostarcza najnowsze badanie IBRiS przeprowadzone dla Polsat News. Respondentom zadano pytanie: "Obecnie na wielu polach trwa spór prezydenta i premiera, kto ma Pan/i zdaniem rację w tym sporze?".
Minimalna różnica między Tuskiem a Nawrockim
Zdecydowanie po stronie premiera opowiedziało się 20,8 proc. respondentów. Kolejne 14,1 proc. stwierdziło, że to raczej Donald Tusk ma rację. Łącznie daje to 34,9 proc. wskazań.
Z kolei 23,4 proc. ankietowanych zdecydowanie przyznaje rację prezydentowi Karolowi Nawrockiemu, a 10,9 proc. uważa, że to raczej głowa państwa ma rację. W sumie stanowisko prezydenta popiera 34,3 proc. respondentów.
Różnica między politykami wynosi zatem zaledwie 0,6 pkt proc., co przy typowej niepewności badań sondażowych nie pozwala mówić o jednoznacznej przewadze jednej ze stron. Co istotne, aż 24,3 proc. ankietowanych uważa, że ani premier, ani prezydent nie mają racji w trwającym sporze. Kolejne 6,6 proc. nie potrafi wskazać żadnej odpowiedzi.
Wyniki badania różnią się wyraźnie w zależności od płci respondentów. Wśród kobiet 39,8 proc. uważa, że w politycznym sporze rację ma Donald Tusk. Karola Nawrockiego wskazuje natomiast 27,3 proc. ankietowanych. Kolejne 23,8 proc. kobiet nie przyznaje racji żadnemu z polityków.
Odwrotna sytuacja występuje wśród mężczyzn. Prezydenta popiera w sporze 42,1 proc. badanych, a premiera 29,4 proc. Jednocześnie 24,9 proc. mężczyzn uważa, że żaden z nich nie ma racji.
Istotne różnice widać również między grupami wiekowymi. Wśród najmłodszych respondentów, mających od 18 do 29 lat, rację prezydentowi przyznaje 42,1 proc., a premierowi zaledwie 19,5 proc. Z kolei wśród osób w wieku od 60 do 69 lat większą przychylnością cieszy się stanowisko szefa rządu. Tuska wskazuje 46,5 proc. badanych, a Nawrockiego 34,9 proc. Podobna tendencja występuje w grupie osób powyżej 70. roku życia. Wśród najstarszych ankietowanych 48,9 proc. przyznaje rację premierowi, a 40 proc. prezydentowi.
Elektoraty KO i PiS niemal jednomyślne
Jeszcze większe podziały ujawniają się po uwzględnieniu preferencji partyjnych uczestników badania. Wśród wyborców Koalicji Obywatelskiej aż 83,1 proc. przyznaje rację Donaldowi Tuskowi. Zaledwie 3,2 proc. ankietowanych z tej grupy wskazuje Karola Nawrockiego.
Podobne odpowiedzi padają wśród sympatyków Nowej Lewicy. Stanowisko premiera popiera 82,5 proc., a prezydenta 3,3 proc.
Zupełnie inaczej wygląda sytuacja w elektoracie Prawa i Sprawiedliwości. Tutaj aż 76,2 proc. badanych wskazuje Nawrockiego. Tuskowi rację przyznaje jedynie 7 proc. wyborców PiS. Prezydent ma również wyraźną przewagę wśród sympatyków Konfederacji. Po jego stronie opowiada się 63,1 proc. respondentów, podczas gdy premiera wskazuje zaledwie 1 proc. Aż 32,6 proc. wyborców Konfederacji uważa, iż żaden z polityków nie ma racji.
Wśród sympatyków Trzeciej Drogi 45,9 proc. ankietowanych wskazuje Tuska, 14 proc. Nawrockiego, a 19,5 proc. nie przyznaje racji żadnemu z nich.
Jak odpowiadają wyborcy Mentzena i Brauna?
Badanie pokazuje również zależność między głosowaniem w wyborach prezydenckich w 2025 roku a oceną obecnego konfliktu na szczytach władzy. Wśród wyborców Rafała Trzaskowskiego aż 81,4 proc. przyznaje rację Donaldowi Tuskowi. Karola Nawrockiego wskazuje jedynie 5,6 proc.
Z kolei wśród osób, które głosowały na obecnego prezydenta, 74,9 proc. popiera jego stanowisko, a 3,9 proc. opowiada się po stronie premiera. Przewagę Nawrockiego widać także w elektoratach prawicowych kandydatów, którzy odpadli w pierwszej turze wyborów. Wśród wyborców Sławomira Mentzena rację prezydentowi przyznaje 56,4 proc., a wśród sympatyków Grzegorza Brauna 60,8 proc.
W obu grupach duży odsetek ankietowanych nie wskazuje jednak żadnej ze stron. Takiej odpowiedzi udzieliło odpowiednio 38,2 i 39,2 proc. respondentów.
Czytaj też:
Polityk ostrzega: Tusk chce, żeby decyzje TK zapadały w jego gabinecie
