"Januszku, nie przynoś tych kwiatów". Tusk nagle zwrócił się do Kowalskiego

"Januszku, nie przynoś tych kwiatów". Tusk nagle zwrócił się do Kowalskiego

Dodano: 
Donald Tusk, premier
Donald Tusk, premier Źródło: PAP / Paweł Supernak
Premier Donald Tusk i poseł niezrzeszony Janusz Kowalski starli się na sali plenarnej Sejmu. Nie zabrakło uszczypliwości.

– Pozdrawiam pana małżonkę, ale nie zgadzam się na to, żeby TVP była finansowana 3 mld zł po to, by robiła wielkie materiały o tym, że Donald Tusk w imieniny przynosi bukiet kwiatów swojej małżonce. Na to dzisiaj idą miliardy, na takie pokazówki. Tak uczciwie, czy panu nie jest wstyd? – zapytał Donalda Tuska z mównicy sejmowej Janusz Kowalski, poseł niezrzeszony, związany wcześniej z PiS-em.

– Niech pan takiej miny nie robi. Ustawki pan z tymi "Super Expressami" robi, wielkie bukiety, zakochany Tusk. I ludzie mają się tym karmić. Panie Tusk, ja bym wolał, żeby pan zamiast ustawek z "Super Expressami" zaczął rozwiązywać problemy – powiedział.

Kowalski odniósł się w ten sposób do materiału TVP Info. W "Przeglądzie prasy politycznej" prowadząca Magdalena Pernet nie mogła powstrzymać ekscytacji postawą Donalda Tuska. – Jeżeli państwo słyszą, że któryś z polityków zasypał swoją żonę kwiatami, czy to nie będzie miła informacja w poniedziałek z rana? – zapytała dziennikarka i sama odpowiedziała: – Oczywiście, że tak.

"Januszku". Tusk zwrócił się do Kowalskiego

Kowalski doczekał się odpowiedzi ze strony premiera. – Mam taką prywatną uwagę, ponieważ pan poseł Janusz Kowalski poruszył kwestię kwiatów, które miałem wręczać, według "Super Expressu", mojej małżonce z okazji imienin. Drobne sprostowanie: ten bukiet kwiatów był dla mojej córki z okazji urodzin – zdradził szef rządu. – Wiem, że z waszego punktu widzenia trudno sobie wyobrazić, że ja te kwiaty kupiłem za swoje. Nie kupiła mi ich żadna spółka Skarbu Państwa, żaden resort – ironizował.

– Też dobrze pamiętam, panie pośle Kowalski, kiedy mówiłem do ciebie: "Januszku, nie przynoś tych kwiatów. Dostaniesz autograf, ale kwiatów mi więcej nie przynoś" – powiedział Tusk. Jego słowa wywołały śmiech części zgromadzonych w sali plenarnej Sejmu.

Premier nawiązał w ten sposób do zdjęcia z 2005 r., na którym Janusz Kowalski siedzi obok Donalda Tuska, a przed nimi stoi bukiet kwiatów. Później w rozmowach z dziennikarzami Kowalski tłumaczył, że to on otrzymał bukiet od obecnego szefa rządu.

Czytaj też:
Tusk mówił w Sejmie o Kanale Zero. "Ze zdumieniem zobaczyłem"
Czytaj też:
Pałac Prezydencki reaguje na ruch Tuska. "Kpina i śmianie się Polakom w twarz"

Opracował: Dawid Sieńkowski
Źródło: DoRzeczy.pl
Czytaj także