Pełczyńska-Nałęcz ujawniła "smutną prawdę" o Berku. "Akt oskarżenia"

Pełczyńska-Nałęcz ujawniła "smutną prawdę" o Berku. "Akt oskarżenia"

Dodano: 
Maciej Berek, wybrany przez Sejm na sędziego TK
Maciej Berek, wybrany przez Sejm na sędziego TK Źródło: PAP / Marcin Obara
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz przyznała, że Maciej Berek nie spełnia formalnych kryteriów dotyczących wyboru na sędziego TK. Mariusz Błaszczak ocenił, że "to akt oskarżenia".

Telewizja wPolsce24 ujawniła w niedzielę fragment rozmowy Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz z jej stronnikami z Polski 2050.

Minister funduszy i polityki regionalnej w czwartek odeszła z rządu Donalda Tuska. Zrezygnowała również z przewodniczenia Polsce 2050.

Pełczyńska-Nałęcz o Berku: Nie spełnia formalnych kryteriów

Na ujawnionym nagraniu Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz mówi m.in. o Macieju Berku – byłym ministrze z rządu Donalda Tuska, którego Sejm wybrał na sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Maciej Berek nie złożył jednak ślubowania wobec prezydenta, czego wymaga Konstytucja. Prezydent Karol Nawrocki ma wątpliwości, czy były minister spełnia wymogi formalne, czyli 10-letni staż jako radca prawny.

– Maćka Berka niezwykle szanuję, ale jest politykiem, który bezpośrednio z rządu poszedł do Trybunału Konstytucyjnego. Myśmy wołali, że trzeba go odpolitycznić, a tymczasem sami wprowadziliśmy polityka do Trybunału Konstytucyjnego. Co więcej – i to jest smutna prawda, ale prawda – niespełniającego formalnych kryteriów i to jest fakt. I poparliśmy to – powiedziała Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz.

Błaszczak: Akt oskarżenia

Mariusz Błaszczak, szef klubu parlamentarnego PiS, powiedział w poniedziałek w Telewizji Republika, że słowa Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz, to "bardzo ważny argument pokazujący, że koalicja 13 grudnia łamie prawo".

– Przyznaje to pani, która jeszcze wciąż jest w rządzie – dodał.

Zdaniem Mariusza Błaszczaka "świadomie łamią prawo”.

– Za to odpowiedzialny jest marszałek Sejmu. Za takie świadome łamanie prawa. Zresztą, w imieniu klubu parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości złożyliśmy zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa właśnie przez Włodzimierza Czarzastego i przez Macieja Berka. Zobaczymy, jaki będzie bieg tej sprawy. Zakładam, że nie po to przejmowali siłą prokuraturę, żeby ta sprawa nabrała biegu, ale dokument został złożony i każdy reżim padnie. Ten też padnie. Wcześniej albo później – dodał.

Szef klubu PiS ocenił, że "świadome łamanie prawa to konsekwencje są daleko idące:.

– To oczywiście rozpatrzy prokuratura, później sąd, ale to jest akt oskarżenia. Już jest napisany i pani Pełczyńska-Nałęcz dała argument do tego aktu oskarżenia – stwierdził.

Czytaj też:
Nowe nagrania. Tak Pełczyńska-Nałęcz mówiła o Berku
Czytaj też:
Pełczyńska-Nałęcz pogrążyła rząd? Bosak: To sensacyjna informacja

Źródło: DoRzeczy.pl / Telewizja Republika
Czytaj także