Przed Sądem Okręgowym w Warszawie trwa proces cywilny o ochronę dóbr osobistych, który prezydent Karol Nawrocki wytoczył wydawcy Onetu (Ringier Axel Springer Polska). Sprawa dotyczy publikacji portalu z kampanii prezydenckiej w 2025 r. W artykułach pojawiały się zarzuty dotyczące rzekomego udziału Nawrockiego w nielegalnym procederze.
Proces rozpoczął się 15 września i odbywał się za zamkniętymi drzwiami. Pierwotnie pełnomocnicy RASP wystąpili o wyłączenie jawności. Prawnik tłumaczył, że chodziło przede wszystkim o ochronę świadków. Sąd, przychylając się do wniosku, miał jednak wskazać w uzasadnieniu na potrzebę ochrony dóbr osobistych powoda. Już podczas pierwszego dnia procesu strona pozwana wystąpiła o przywrócenie jawności postępowania. Sąd nie uwzględnił tego wniosku, wskazując na potrzebę zapewnienia spokojnego przebiegu procesu i zachowania porządku na sali.
Proces prezydenta Nawrockiego z wydawcą Onetu
Prawnicy Onetu ponownie zwrócili się o otwarcie rozprawy dla opinii publicznej. Pełnomocnicy prezydenta Karola Nawrockiego nie poparli tego wniosku. We wtorek 27 października sąd przychylił się do wniosku Onetu. Rozprawa rozpoczęła się o godz. 9:30. Posiedzenie jest rejestrowane przez media, jednak nie może być pokazywane na żywo.
Na liście świadków znalazł się m.in. Piotr Głuchowski, dziennikarz "Gazety Wyborczej", który już jesienią 2024 r. pisał o pracy Karola Nawrockiego w sopockim Grand Hotelu, rzekomo cytując opowieści jego dawnych kolegów, a także Natalia Geldon, której relacje stały się podstawą tekstu Onetu pt. "Karol Nawrocki i tajemnice Grand Hotelu".
Onet reprezentują w sądzie adwokat Mateusz Ostrowski, adwokat Szymon Suchcicki oraz aplikant adwokacki Anna Kulińska-Suchcicka z Kancelarii KAASS.
Na razie nie zapadła decyzja, kiedy i gdzie mogłoby dojść do przesłuchania prezydenta Karola Nawrockiego. Jedną z rozważanych możliwości jest przesłuchanie w Kancelarii Prezydenta.
Czytaj też:
"Nie można brać w niewolę". Tusk zaapelował do Nawrockiego, jest reakcja Czytaj też:
Zajączkowska-Hernik apeluje do prezydenta. "Weta bardzo potrzebne!"
